W tym wydaniu znajdziecie ciekawe treści również o tym, jak budować autentyczną kulturę odpowiedzialności odrzucając zewnętrznych doradców, co doskonale ilustruje innowacyjny model COOL z firmy Turek, zapoczątkowany bezprecedensową „spowiedzią lidera”. Przyglądamy się rekrutacji przyszłości, gdzie w odpowiedzi na chroniczne braki kadrowe aż w 95% stawia się na potencjał i chęć do nauki, a nie tylko na zadeklarowane twarde doświadczenie w CV. Obalamy popularne mity zarządcze, udowadniając, że obsesyjna koncentracja na dowożeniu celów i cyferkach niszczy morale, podczas gdy sukces stanowi jedynie efekt uboczny mądrego delegowania zadań w oparciu o naturalne predyspozycje pracowników. Ponadto odkrywamy, jak profesjonalnie zaprojektować offboarding z wykorzystaniem reguły „peak-end rule”, by zamienić trudne rozstanie w potężne narzędzie wizerunkowe i budować cenną społeczność lojalnych byłych pracowników.
Wskazujemy także na ekonomiczny wymiar bezpieczeństwa psychologicznego, gdzie walka z kulturą milczenia to nie kwestia bycia miłym, lecz twarda konieczność biznesowa chroniąca firmę przed ukrywaniem błędów i odpływem talentów. Na koniec rzucamy wyzwanie destrukcyjnemu heroizmowi organizacyjnemu oraz udowadniamy, dlaczego w dobie sztucznej inteligencji wygrywają te przedsiębiorstwa, które zamiast defensywnych ekspertów wybierają odważnych liderów potrafiących jednoczyć zespoły wokół wspólnej wizji.
Polecane wydarzenia HR
Jeśli szukasz ciekawych wydarzeń HR, zajrzyj do naszych zestawień:
Wypromuj wydarzenie HR na HRlityczny
Umieszczenie wydarzenia HR w naszej bazie agregującej ciekawe szkolenia, konferencje czy webinary z obszaru Human Resources to dopiero początek tego co możemy zaoferować organizatorom tego typu eventów. Jeśli organizujesz taki event i chcesz go dodatkowo wypromować to napisz do nas.
Jakie tematy są poruszane w tym wydaniu?
W tym wydaniu znajdziecie materiały poruszające tematy takie jak:
Transformacja kulturowa przez spowiedź lidera
Firma Turek przeprowadziła głęboką zmianę kultury organizacyjnej opartą na akronimie COOL (Ciekawość, Odpowiedzialność, Otwartość, Ludzie), angażując najpierw 40 kluczowych liderów. Przełomem był publiczny akt pokory dyrektora generalnego, który zamiast narzucać wartości z góry, otwarcie przyznał się do własnych słabości, co uruchomiło autentyczny dialog i przełożyło się na wymierne wyniki biznesowe.
Rekrutacja na potencjał, nie na CV – praktyka Superpharm
W procesach rekrutacyjnych Superpharm aż 95% decyzji podejmowanych jest na podstawie potencjału i chęci do nauki kandydatów, a nie wyłącznie twardego doświadczenia. Największymi wyzwaniami pozostają chroniczny niedobór farmaceutów oraz presja płacowa przy niskich marżach, podczas gdy analityka HR ewoluuje w stronę wskaźników takich jak czas do pełnej produktywności czy jakość rekrutacji.
Dwa filary odpowiedzialności lidera: ludzie i kultura
Anna Sarnacka-Smith przekonuje, że głównym zadaniem lidera nie jest „dowożenie wyników”, lecz praca w dwóch kluczowych obszarach: rozwijaniu kompetencji pracowników i budowaniu kultury pracy własnego zespołu. Skuteczne zarządzanie wymaga głębokiej samoświadomości lidera oraz narzędzi diagnostycznych jak DISC D3, które pozwalają dopasować strategię współpracy do indywidualnych predyspozycji ludzi.
Kariera portfelowa i zmiana zawodowa po czterdziestce
Historia Klaudii Grabarczyk pokazuje, jak wypalenie zawodowe i przypadkowe spotkanie z artystą mogą stać się punktem startowym do radykalnej zmiany profesji i zbudowania innowacyjnej kariery agentki artysty. Metoda małych kroków, eksperymentowanie i działanie zamiast analizy testów pozwoliły jej stworzyć unikalne warsztaty malowania kawą integrujące korporacyjne zespoły.
Przywództwo w administracji publicznej i mikrodziałania klimatyczne
Dyrektorka Zarządu Zieleni m.st. Warszawy zarządza zespołem blisko 300 ekspertów, łącząc pracę nad infrastrukturą miejską z budowaniem nowoczesnej kultury organizacji publicznej pozbawionej stereotypu „dusznego urzędu”. Kluczem do motywacji pracowników jest dawanie im poczucia realnego wpływu na rzeczywistość – nawet poprzez pozornie drobne akcje, jak przeprowadzanie nurogęsi przez ulice, które chronią przed bezsilnością wobec globalnych kryzysów.
Odpowiedzialność wykonawcza w zarządzaniu narzuconą zmianą
Skuteczne przeprowadzenie transformacji wymaga od menedżera najpierw szszczerego skonfrontowania się z własnymi obawami, a następnie zbudowania koalicji i dostosowania komunikacji do entuzjastów, obserwatorów i sceptyków. Kluczowe jest unikanie „zmian na papierze”, autentyczna transparentność wobec zespołu oraz celebrowanie pierwszych efektów, które budują kapitał zaufania na przyszłość.
Czterodniowy tydzień pracy: dane z największych pilotaży
Z brytyjskiego programu pilotażowego obejmującego 61 firm aż 92% zdecydowało się na trwałe wdrożenie czterodniowego tygodnia, a badania pokazują, że 65% pracowników umysłowych przedkłada szybkie odpowiadanie na wiadomości nad postępy w kluczowych zadaniach. Organizacje skracające czas pracy stają się liderami wdrożeń AI, bo obietnica wolnego dnia tworzy unikalną synergię interesów pracownika i pracodawcy, eliminując opór przed technologią.
Krakowski rynek IT 2026: 65 000 specjalistów i stabilizacja wynagrodzeń
Kraków zatrudnia 65 000 specjalistów IT (wzrost o 5% r/r), z których 84% pracuje dla firm zagranicznych, a mediana wynagrodzenia regularnego programisty wynosi ~17 000 PLN brutto miesięcznie przy rocznym koszcie zatrudnienia ok. 58 000 EUR. Wskaźnik rotacji utrzymuje się na poziomie 6%, 78% firm zintegrowało narzędzia AI w procesach wytwarzania oprogramowania, a 21% zatrudnionych stanowią kobiety – powyżej krajowej średniej 17,5%.
HR jako architekt transformacji AI w organizacji
Dział HR ma unikalną szansę, by przestać być funkcją administracyjną i objąć strategiczne przywództwo we wdrożeniu AI, przyjmując role: twórcy sensu, opiekuna gotowości psychologicznej i architekta kompetencji przyszłości. Wymaga to jednak obecności HR przy strategicznym stole decyzyjnym oraz posiadania wiedzy łączącej rozumienie biznesu, ludzi i technologii w jedno spójne podejście.
Delegowanie zadań: kultura odpowiedzialności oparta na kompetencjach i klarowności
Prawdziwe delegowanie wymaga dwóch filarów: weryfikacji kompetencji pracownika oraz przekazania mu pełnego kontekstu strategicznego, bez którego może podejmować operacyjnie słuszne, ale strategicznie katastrofalne decyzje. Liderzy, którzy tego zaniedbują, wpadają w błędne koło gaszenia pożarów i tworzą sobie „etat na sterydach” zamiast realnej wolności menedżerskiej.
Offboarding by design: profesjonalne rozstanie jako narzędzie employer brandingu
Reguła „peak-end rule” sprawia, że pracownicy oceniają całe doświadczenie w firmie przez pryzmat finałowego momentu współpracy, dlatego zaplanowany offboarding – od transferu wiedzy po exit interview – jest równie ważny jak onboarding. Dobrze przeprowadzone rozstanie buduje społeczność alumni, zwiększa szanse na powrót „bumerangów” i chroni markę pracodawcy przed kryzysami wizerunkowymi.
Przywództwo wabi-sabi: osobisty proces projektowy lidera
Aga Szostek proponuje podejście do przywództwa jako świadomego procesu projektowego, w którym lider identyfikuje „dług liderski” po poprzednikach, odpuszcza 50% codziennego napięcia i traktuje niepowodzenia jako materiał do nauki. Introwertycy okazują się w tej perspektywie często doskonałymi liderami, bo potrafią mądrze dawkować energię i nie absorbują cudzych emocji, stając się racjonalnym filarem zespołu.
Marka osobista HR-owca na LinkedIn: algorytmy, autentyczność i rytm publikacji
Skuteczna obecność rekrutera w sieci opiera się na wąskim, tematycznym pozycjonowaniu profilu i systematycznym dzieleniu się autentycznymi historiami z codziennej pracy, a nie na generycznych cytatach i chowaniu się za logo firmy. Sukces algorytmiczny pojawia się po ok. miesiącu konsekwencji, a AI powinna pełnić rolę asystenta edycji – nie zastępować ludzkiego, unikalnego głosu.
Kryzys zaangażowania polskich menedżerów: spadek z 31% do 22% w trzy lata
Zaangażowanie polskiej kadry kierowniczej spadło z 31% w 2022 roku do zaledwie 22% w 2025 roku, a 75% liderów doświadcza wypalenia zawodowego pod wpływem trójwarstwowej presji: strukturalnej, technologicznej i psychologicznej. Rozwiązaniem nie są kolejne szkolenia, lecz strukturalne odjęcie menedżerom obowiązków administracyjnych, bezpieczne normy rozpiętości kierowania i mierzenie ich dobrostanu jako KPI raportowanego do zarządu.
Dlaczego firmy zatrudniają złych liderów transformacji AI
Organizacje mylą wybitnych ekspertów technologicznych z liderami zdolnymi do przeprowadzenia transformacji, oceniając kandydatów przez pryzmat CV zamiast realnej odporności, myślenia systemowego i umiejętności jednoczenia ludzi wokół wizji. Gwałtowny wzrost stanowisk Chief AI Officer potwierdza, że cyfrowa transformacja wymusiła redefinicję ról C-level, a sukcesy osiągają firmy wybierające odważne osobowości zamiast defensywnych kandydatów.
Dlaczego liderzy nie angażują się w szkolenia i kto ponosi za to winę
Menedżerowie zachowują się racjonalnie, bojkotując programy rozwojowe, bo te są projektowane jak obowiązkowe zaliczenie BHP – bez przestrzeni na wdrożenie wiedzy, z gotowymi planami lekcji narzucanymi przez HR i bez pisemnego potwierdzenia od szefa, że czas na naukę jest ważniejszy niż bieżące zadania. Prawdziwe zaangażowanie rodzi się tylko wtedy, gdy uczestnicy stają się aktywnymi bohaterami rozwiązującymi własne wyzwania, a nie biernymi odbiorcami teorii.
Ukryty koszt słabego managera: nawet 5 mln zł rocznie strat operacyjnych
Nieefektywny przełożony może generować policzalne straty operacyjne od 3 do 5 milionów złotych rocznie, a różnica w produktywności między dobrze i źle prowadzonym zespołem sięga 50% potencjału pracowników. Koszty ukryte obejmują błędne decyzje personalne oparte na subiektywnych odczuciach, kosztowną rotację talentów oraz dług technologiczny wynikający z braku automatyzacji procesów.
Szkalowanie pracodawcy w internecie: procedury prawne i granice dopuszczalnej krytyki
Zorganizowana kampania pracowników polegająca na masowym publikowaniu nieprawdziwych zarzutów na portalach rekrutacyjnych przekracza granicę dopuszczalnej krytyki i stanowi naruszenie art. 100 § 2 pkt 4 Kodeksu pracy, dając podstawy do zwolnienia dyscyplinarnego z art. 52 § 1 pkt 1. Pracodawca musi zabezpieczyć treści notarialnie, zachować miesięczny termin na wyciągnięcie konsekwencji i może dochodzić ochrony dóbr osobistych firmy w drodze cywilnej, żądając usunięcia wpisów lub odszkodowania.
Bezpieczeństwo psychologiczne jako twarda infrastruktura informacyjna firmy
Badania McKinsey pokazują, że tylko 25% liderów potrafi budować środowisko psychologicznego bezpieczeństwa, a dane OrganizationView ujawniają, że nawet połowa milczanych uwag pracowników dotyczy realnych usprawnień operacyjnych – nie kwestii socjalnych. Brak reakcji na zgłoszenia uczy pracowników, że ich głos nie ma znaczenia, co prowadzi do negatywnej selekcji: organizację opuszczają najbardziej utalentowani specjaliści, zabierając bezcenną wiedzę instytucjonalną.
Manifest przeciw kulturze organizacyjnego heroizmu
Polskie firmy maskują systemowy chaos optymistycznymi statusami i premiują strażaków gaszących kryzysy, całkowicie ignorując tych, którzy zapobiegli problemom dzięki rzetelnej pracy – co tworzy destrukcyjną pętlę nagradzającą prowizorkę. Regularny heroizm w projekcie nie jest wypadkiem przy pracy, lecz diagnostycznym sygnałem wadliwego systemu zarządzania, który wymaga zastąpienia jasnym celem, realnym planem i odwagą do mówienia prawdy przed osiągnięciem stanu krytycznego.
Budowanie strategicznych sojuszy jako dojrzała kompetencja lidera
Projekt „Aristotle” Google’a i badania nad kapitałem społecznym potwierdzają, że psychologiczne bezpieczeństwo i sieci relacji mają kolosalne znaczenie dla efektywności i tempa awansów, bo doskonała praca rzadko broni się sama w złożonych systemach społecznych. Kluczem jest inwestowanie w relacje poziome (między działami) na długo przed kryzysem, bo ignorowanie polityki organizacyjnej nie sprawia, że ona znika – jedynie oddaje realną władzę innym.
TOP 10 raportów HR – kwiecień 2026
Czy AI naprawdę zwiększa produktywność, czy tylko dokłada nam kolejną warstwę chaosu? Dlaczego 71% pracowników nie czuje się w pracy w pełni bezpiecznie psychologicznie? I co mówi o rynku fakt, że specjaliści IT wolą szybkie rekrutacje, elastyczność i konkretne widełki płacowe bardziej niż kolejne „owocowe czwartki”?
W kwietniowym przeglądzie TOP 10 raportów HR zebraliśmy dane, które dobrze pokazują, w jakim miejscu znalazły się dziś organizacje: między zachwytem nad sztuczną inteligencją, presją na rozwój kompetencji, zmęczeniem pracowników i rosnącą potrzebą zaufania. Zaglądamy do raportów o rynku IT, bezpieczeństwie psychologicznym, partnerskiej rekrutacji, docenianiu pracowników, AI ROI, przyszłości pracy i nowych modelach organizacyjnych.
To przegląd dla tych, którzy chcą zrozumieć nie tylko „co się zmienia”, ale przede wszystkim „co z tym zrobić” w HR, rekrutacji i zarządzaniu ludźmi. Bo z tych raportów wyłania się jasny wniosek: przyszłość pracy nie będzie wyłącznie technologiczna – będzie zależeć od tego, czy firmy nauczą się mądrze łączyć algorytmy, elastyczność, zaufanie i realne wsparcie dla ludzi.
Sprawdź kwietniowy przegląd TOP 10 raportów HR i zobacz, które dane warto zabrać ze sobą na kolejne spotkanie zarządu, planowanie strategii people & culture albo rozmowę o przyszłości pracy w Twojej organizacji.
TOP 10 podcastów HR – kwiecień 2026
Czy HR może być jednocześnie lustrem, kompasem i systemem wczesnego ostrzegania dla organizacji? Kwietniowy przegląd TOP 10 podcastów HR pokazuje, że zdecydowanie tak. W najnowszym zestawieniu zaglądamy tam, gdzie zwykle nie wystarczą już procedury, KPI i dobre intencje – do sensu pracy, emocji, relacji, odporności psychicznej i prawdziwej odpowiedzialności liderów.
Wśród tematów znajdziecie m.in. historię o pracownicy szpitala, która nie „robiła kanapek”, tylko pomagała leczyć raka, rozmowę o tym, dlaczego sukces na szczycie potrafi stać się pułapką, oraz bardzo praktyczne spojrzenie na pierwszą pomoc psychologiczną w pracy. Pojawia się też samotność lidera, powrót po długiej chorobie, wstyd blokujący rozwój, przekonania niszczące współpracę i pytanie, dlaczego same dobre chęci w biznesie po prostu nie wystarczą.
To przegląd dla wszystkich, którzy czują, że nowoczesny HR nie kończy się na rekrutacji, benefitach i szkoleniach. Zaczyna się tam, gdzie organizacja potrafi zobaczyć w człowieku nie tylko zasób, ale też potencjał, kruchość, granice i unikalny wkład w większą całość. Jeśli szukasz inspiracji do mądrzejszego przywództwa, zdrowszych zespołów i bardziej ludzkiego biznesu – ten przegląd jest zdecydowanie dla Ciebie.
[Meetup] Akademia Innowacji HR w Katowicach
HR coraz rzadziej jest wyłącznie „działem od dokumentów”, a coraz częściej staje się centrum projektowania doświadczeń pracowników, komunikacji, retencji i sprawnego działania organizacji.
Problem w tym, że trudno budować nowoczesny HR, gdy większość energii pochłaniają rozproszone narzędzia, ręczne procesy, powtarzalne zadania i ciągłe gaszenie operacyjnych pożarów.
Dlatego warto pojawić się na Akademii Innowacji HR 2.0 w Katowicach.
To wydarzenie dla osób, które chcą spojrzeć na HR praktycznie: nie przez pryzmat modnych haseł o digitalizacji, ale przez konkretne pytania, z którymi mierzą się dziś organizacje:
– jak uporządkować komunikację, benefity i obieg dokumentów w jednym miejscu?
– jak wdrażać technologie, z których ludzie naprawdę korzystają?
– jak przygotować firmę na jawność wynagrodzeń i rozmowę o Total Rewards?
– co mogą oznaczać nowe uprawnienia kontrolne PIP w kontekście umów B2B?
– jak rozpoznać nieefektywne procesy HR i odzyskać czas, który dziś znika w administracji?
W programie znajdą się prezentacje, panel dyskusyjny, case studies oraz przestrzeń na networking z osobami, które na co dzień odpowiadają za ludzi, procesy i rozwój organizacji.
To spotkanie może być szczególnie wartościowe może być t dla specjalistów i managerów HR, liderów zespołów oraz kadry zarządzającej w firmach zatrudniających co najmniej 50 pracowników.
Jeżeli HR w Twojej organizacji ma być mniej administracyjny, bardziej strategiczny i bliżej realnych potrzeb pracowników, to wydarzenie zdecydowanie warto mieć w kalendarzu.
[Webinar] Strengths-Based Resilience: od wypalenia do rozkwitu
Talent potrafi być przewagą. Ale pod presją może stać się także źródłem przeciążenia.
Achiever, który nie umie się zatrzymać. Responsibility, które bierze na siebie zbyt wiele. Empathy, które chłonie napięcia zespołu, aż w końcu samo traci energię. Mocne strony nie znikają w stresie – często zaczynają działać zbyt intensywnie, zbyt automatycznie albo w niewłaściwym kierunku.
Dlatego warto spojrzeć na talenty Gallupa nie tylko jako narzędzie rozwoju, ale też jako mapę odporności psychicznej.
2 czerwca odbędzie się bezpłatny webinar „Strengths-Based Resilience: od wypalenia do rozkwitu”, poświęcony temu, jak rozpoznawać pierwsze sygnały przeciążenia, wspierać ludzi w powrocie do równowagi i zarządzać energią zespołu w oparciu o naturalne wzorce działania.
To spotkanie szczególnie dla managerów, liderów, HR Business Partnerów i osób odpowiedzialnych za rozwój organizacji, które chcą pracować z mocnymi stronami głębiej niż tylko na poziomie inspirującego warsztatu.
W programie m.in.:
– mechanizmy, przez które talenty mogą zmieniać się w balast,
– wczesne sygnały wypalenia widoczne w zachowaniach zespołu,
– zarządzanie energią zamiast wyłącznie zarządzania czasem,
– model „Odstresuj swój talent” w perspektywie osobistej, managerskiej i zespołowej.
Jeśli temat talentów Gallupa jest już obecny w organizacji – ten webinar może pomóc go odświeżyć i przełożyć na realne wsparcie ludzi. Jeśli dopiero pojawia się na horyzoncie – może być dobrym punktem startu do rozmowy o rozwoju, odporności i kulturze pracy opartej na mocnych stronach.
Termin: 2 czerwca, godz. 10:00-11:00
Udział bezpłatny, wymagana rejestracja z użyciem maila służbowego
[Podcast] COOLturka – o transformacji, zespole i spowiedzi lidera
Sławek Błaszczak rozmawia z Leszkiem Piślewskim, dyrektorem generalnym firmy Turek, o niezwykłej transformacji kulturowej w ich organizacji. Panowie przybliżają nam specyfikę tej mleczarskiej marki, która mimo bycia częścią francuskiej grupy, zachowuje głęboko polski, tradycyjny charakter połączony z ogromną lojalnością pracowników. Z upływem lat firma ta zmagała się jednak z wyzwaniami typowymi dla korporacji, takimi jak sztywna hierarchia i brak bezpiecznej przestrzeni na błędy. Pandemia oraz rosnąca nieprzewidywalność rynkowa stały się silnym impulsem do porzucenia starych schematów na rzecz odważniejszego budowania nowej kultury odpowiedzialności. Proces ten trwał przeszło dwa lata, a początkowo objął wyłącznie ścisłą grupę czterdziestu liderów, aby wdrożona zmiana była głęboko zakorzeniona i w pełni autentyczna. Przełomowym momentem całej transformacji było definitywne odcięcie pępowiny od zewnętrznych doradców, kiedy to wewnętrzni ambasadorzy wzięli inicjatywę całkowicie w swoje ręce. Zespół samodzielnie stworzył innowacyjne ramy kulturowe o nazwie „kulturka”, w całości oparte o akronim COOL, oznaczający odpowiednio Ciekawość, Odpowiedzialność, Otwartość oraz Ludzi. Kulminacją tych oddolnych i pełnych pasji działań był wewnętrzny event, podczas którego Leszek Piślewski wygłosił bezprecedensową, publiczną i niezwykle szczerą „spowiedź lidera”.
Zamiast w tradycyjny sposób zrzucać z góry gotowe instrukcje, szef firmy otwarcie przyznał się zespołowi do swoich własnych ułomności, starych nawyków i codziennych zmagań z wdrażaniem nowych wartości w życie. Tak radykalne i odważne odsłonięcie własnej natury automatycznie zaprosiło całą organizację do podjęcia dialogu opartego na równości, autentycznym partnerstwie i wzajemnym zaufaniu. Dyrektor generalny wyznał ze wzruszeniem, że obserwowanie, jak jego pracownicy z wielką odwagą przejmują stery, dostarczyło mu niebywałej satysfakcji i poczucia menedżerskiej dumy. Co niezwykle ważne, ta głęboka zmiana mentalna nie pozostała wyłącznie w sferze wzniosłych deklaracji, lecz natychmiast zaczęła przynosić bardzo wymierne efekty w wynikach biznesowych całej firmy. Ludzie, czując wreszcie realną autonomię działania, zaczęli podejmować innowacyjne decyzje handlowe, o których sam lider wielokrotnie dowiadywał się ze zdziwieniem dopiero z raportów końcowych. W trakcie audycji Leszek Piślewski dzieli się również bardzo celną refleksją na temat tradycyjnych kongresów poświęconych kulturze organizacji, gdzie paradoksalnie głos zabierają niemal wyłącznie prezesi wielkich spółek. Zadeklarował on wobec tego publicznie, że podczas kolejnej edycji takiego wydarzenia to właśnie wyłonieni przedstawiciele jego zmotywowanego zespołu, a nie on sam, staną na scenie prelegentów. Jest to inspirujące studium przypadku, które wprost udowadnia, że mądre i zdrowe środowisko pracy wymaga czasu, kultywowania niczym w naturze oraz ogromnej dawki liderowskiej pokory.
[Podcast] Jak tworzyć HR, w którym liczy się potencjał, a nie CV?
Filip Sobel i Marcin Czerwień odkrywają przed nami nieoczywiste powiązania między światem akademickim a biznesem. Okazuje się, że zarówno rola wykładowcy, którym kiedyś był gość podcastu, jak i praca w obszarze zarządzania ludźmi opierają się na przygotowywaniu jednostek do wyzwań jutra i precyzyjnym projektowaniu ich ścieżek rozwoju. Różnica polega jednak na tym, że środowisko korporacyjne oferuje znacznie bardziej profesjonalne i zorganizowane podejście do wsparcia pracowników niż tradycyjne struktury uczelniane. Będąc członkiem zarządu, Marcin patrzy na HR ze znacznie szerszej, strategicznej perspektywy, współtworząc kierunki rozwoju całej firmy i dbając o optymalizację kosztów. Przyznaje on z odwagą, że na tak wysokim szczeblu menedżerskim często trzeba przyjąć trudną zasadę mówiącą, że najpierw stawia się na dobro biznesu, a dopiero potem na poszczególnych ludzi, aby zapewnić organizacji niezbędne przetrwanie. Współczesny rynek pracy stawia przed firmami ogromne wymagania, ponieważ lojalność i oczekiwania pracowników uległy w ostatnich latach całkowitej redefinicji. Dzisiejsi kandydaci szukają w pracy głębszego sensu, mocnej identyfikacji z misją firmy oraz dbałości o swój szeroko pojęty dobrostan psychiczny. Co więcej, paradoksem naszych czasów jest fakt, że nowoczesne technologie komunikacyjne czynią nas dostępnymi dla wszystkich, ale jednocześnie w pewnym sensie nieobecnymi dla nikogo, co potęguje poczucie społecznej izolacji.
W odpowiedzi na te rekrutacyjne wyzwania, w procesach zatrudniania w Superpharm aż w dziewięćdziesięciu pięciu procentach stawia się na potencjał i chęć do nauki, a nie tylko na zadeklarowane twarde doświadczenie. Oprócz wspomnianego potencjału poszukuje się u kandydatów wielkiej pasji do branży zdrowia i urody oraz elastyczności, która jest absolutnie niezbędna do nadążania za niezwykle dynamicznym środowiskiem handlu detalicznego. Pozyskiwanie talentów pozostaje obecnie największym wyzwaniem dla tej organizacji, zwłaszcza w obliczu chronicznego braku wykwalifikowanych farmaceutów oraz silnej presji płacowej przy stosunkowo niskich marżach handlowych. Z kolei w sferze inwestycji technologicznych dział HR nierzadko musi ustąpić miejsca innowacjom proklienckim, z konieczności wybierając rozwój doświadczeń kupujących zamiast docelowej wygody własnego zaplecza biurowego. Mimo to analityka w dziale personalnym stale ewoluuje, stanowczo odchodząc od prostego mierzenia czasu zatrudnienia na rzecz wskaźników takich jak czas do osiągnięcia pełnej produktywności, jakość rekrutacji czy wskaźnik rekomendacji kandydata. Coraz większą wagę przywiązuje się również do efektywności pozyskiwania talentów z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, co dodatkowo udoskonala nowoczesne procesy selekcji na wymagającym rynku. Odpowiednie opomiarowanie tych wszystkich niezwykłych zjawisk staje się kluczem do udowodnienia, że mądre inwestowanie w kapitał ludzki ma bezpośrednie i mierzalne przełożenie na kondycję całego przedsiębiorstwa oraz wyniki zarządu. Na sam koniec Marcin poleca kultowy serial „Prawo ulicy” jako wybitne studium mechanizmów rządzących społeczeństwem, w którym również można dostrzec wiele trafnych analogii do zasad funkcjonowania dzisiejszych korporacji.
[Podcast] Nie jesteś od dowożenia zadań. 2 obszary odpowiedzialności lidera
Anna Sarnacka-Smith obala popularny mit, przekonując, że głównym zadaniem lidera wcale nie jest dowożenie zadań czy osiąganie samych wyników biznesowych. Sukces i wynik to w rzeczywistości jedynie efekt uboczny właściwego zarządzania dwoma kluczowymi obszarami oraz nieustannej pracy nad sobą. Pierwszym z tych fundamentalnych obszarów jest rozwój kompetencji pracowników, który powinien rozpoczynać się już na etapie rekrutacji poprzez dokładne zdefiniowanie potrzeb. Nie oznacza to jednak niańczenia podwładnych, wyręczania ich w obowiązkach czy mikrozarządzania, lecz mądre delegowanie zadań w oparciu o ich naturalne predyspozycje i mocne strony. Co ciekawe, skuteczny rozwój nie zawsze wymaga ogromnych budżetów szkoleniowych, ponieważ kształtuje się on podczas każdej codziennej interakcji i bieżącego wsparcia. Rolą mądrego przełożonego jest również bycie trenerem, który z szerszej perspektywy pomaga łamać ograniczające schematy myślowe pracowników i wspiera ewolucję ich właściwej postawy. Drugim filarem odpowiedzialności liderskiej jest budowanie odpowiedniej kultury pracy wewnątrz własnego zespołu, niezależnie od ewentualnych niedoskonałości w strukturach całej organizacji. To lider musi jasno komunikować wizję, stale weryfikować zrozumienie celów oraz modelować zachowania, które są akceptowane i pożądane w codziennej współpracy.
Anna stanowczo przestrzega przed tolerowaniem toksycznych postaw u osób, które tylko „bronią się wynikami”, gdyż takie ustępstwa niechybnie prowadzą do zrujnowania morale całego zespołu. Zamiast tego należy konsekwentnie doceniać działania zgodne z ustaloną kulturą oraz stanowczo i szybko reagować na te, które jej ewidentnie szkodzą. Metaforyczną wisienką na torcie w opisywanym modelu zarządzania jest natomiast sam lider i jego osobista odpowiedzialność za własny, wciąż ewoluujący poziom przywództwa. Ponieważ wszelkie zmiany zaczynają się od góry, przełożony musi wykazywać się ogromną samoświadomością, znając zarówno swoje atuty, jak i szkodliwe nawyki odpalające się w sytuacjach kryzysowych. Skuteczne zarządzanie ludźmi i procesami wymaga dogłębnego poznania osobowości – począwszy od samego siebie, aż po każdego indywidualnego członka zespołu. Zrozumienie tych unikalnych uwarunkowań pozwala na zaprojektowanie optymalnej strategii współpracy, która autentycznie angażuje ludzi do wspólnego działania. Z pomocą w tym fascynującym procesie przychodzą sprawdzone narzędzia diagnostyczne, takie jak badanie kompetencji DISC D3, które Anna z powodzeniem wdraża w swojej firmie. To właśnie ta bezkompromisowa koncentracja na człowieku i środowisku pracy, a nie obsesyjne skupienie na cyferkach, pozwala stworzyć środowisko naturalnie generujące świetne rezultaty biznesowe.
[Podcast] Nowa kariera zaczyna się od działania
Ten odcinek przedstawia inspirującą historię Klaudii Grabarczyk, która po latach pracy jako mentorka kariery przeszła własną, fascynującą transformację zawodową. Pięć lat po swojej pierwszej wizycie w programie, ekspertka opowiada o odwadze niezbędnej do ciągłego przebranżawiania się i budowania elastycznej kariery portfelowej. Przełomowym momentem w jej życiu okazało się niespodziewane spotkanie w 2022 roku z Krzysztofem Kawałowskim, prawnikiem tworzącym niesamowite obrazy jedynie do szuflady. Próba wsparcia malarza w kwestiach wizerunkowych rozpaliła w Klaudii dawną, głęboką tęsknotę za utraconymi działaniami marketingowymi oraz kreatywnymi. W ten sposób, bardziej z wewnętrznej potrzeby i ogromnej ciekawości niż z rynkowej kalkulacji, narodził się innowacyjny koncept o nazwie „Sztuka dostępna”. Zamiast opierać nową działalność na sztywnym biznesplanie, świeżo upieczona założycielka postawiła na intuicję, stałe eksperymentowanie oraz metodę małych kroków. Początki tej nieznanej drogi były pełne niepewności oraz naturalnych lęków, jednak życzliwe wsparcie zaufanych przyjaciół skutecznie dodało jej wiatru w skrzydła. Pełne zaangażowanie się w świat artystyczny szczęśliwie zbiegło się w czasie z dotkliwym wypaleniem zawodowym w jej dotychczasowej, mocno obciążającej pracy rekrutacyjnej.
Kontakt z pięknem i kreacją stał się dla niej ożywczym źródłem energii, które systematycznie zaczęło zajmować większość jej zawodowej aktywności. Obecnie Klaudia z ogromnym powodzeniem spełnia się w nowatorskiej roli agentki artysty, współpracując ze wspomnianym twórcą na podstawie długofalowego, aż dziesięcioletniego kontraktu. Wspólnie z podopiecznym efektywnie wprowadzają sztukę do świata biznesu, organizując dla nowoczesnych firm unikalne warsztaty malowania kawą. Te niestandardowe, kreatywne sesje wspaniale integrują korporacyjne zespoły, a w trakcie pracy nad płótnem w fascynujący sposób odsłaniają ukryte psychologiczne profile poszczególnych pracowników. Bohaterka odcinka twardo podkreśla, że autentyczny rozwój osobisty i szczere poznawanie własnych talentów następuje głównie poprzez żywe działanie, a nie tylko analizę teoretycznych testów. Jej pełna niespodziewanych zwrotów akcji ścieżka dobitnie udowadnia, że radykalna zmiana profesji jest możliwa na każdym etapie życia, a z pewnością także po upragnionej czterdziestce. Pomimo świadomego braku twardych strategii korporacyjnych, jej codzienna radosna praca przynosi wymierne sukcesy pod postacią kolejnych wystaw i rosnącej, także międzynarodowej, rozpoznawalności. W tle tych wszystkich wielkich artystycznych osiągnięć tli się urocze, niezmienne od lat marzenie Klaudii, by na jesieni życia zwolnić tempo i zostać troskliwą petsiterką, opiekującą się zwierzętami.
[Podcast] O tym co neurogęsi mają do przywództwa
Kinga Zachariasz zabiera nas w inspirującą podróż za kulisy zarządzania, gdzie liderzy największych organizacji dzielą się swoimi nieoficjalnymi historiami, sukcesami oraz codziennymi wyzwaniami. Gościnią tego odcinka jest Monika Gołębiewska-Kozakiewicz, Dyrektorka Zarządu Zieleni m.st. Warszawy, która w nieszablonowy sposób przełamuje stereotypy na temat pracy w administracji publicznej. Jej droga do obecnego stanowiska zaczęła się od młodzieńczej pasji do nauczania oraz zakorzenionego przez ojca przekonania, że polityka to przede wszystkim rozsądne działanie na rzecz dobra wspólnego. Choć Warszawa jako stolica bywa soczewką sporów politycznych, zarządzenie zielenią pozostaje w dużej mierze obszarem merytorycznym, opartym na wiedzy blisko 300 wysoko wyspecjalizowanych ekspertów. Instytucja ta, świętująca swoje dziesięciolecie, rozwijała się w nowoczesnym duchu zmian, dzięki czemu ucieka od wizerunku dusznego, nieprzyjaznego urzędu sprzed dwudziestu lat. Zarządzanie strukturą publiczną wiąże się z unikalnymi wyzwaniami, ponieważ lider nie dysponuje takimi samymi narzędziami finansowymi jak w biznesie, oferuje jednak pracownikom stabilność, bezpieczeństwo prawne oraz głębokie poczucie sensu.
Monika, określona przez prowadzącą jako energetyczna „elektrownia atomowa”, przyznaje, że z wiekiem nauczyła się traktować swoją pracę jak maraton, a nie sprint, co pozwala jej lepiej bilansować siły i ogromne obłożenie zadaniami. Zakres obowiązków Zarządu Zieleni daleko wykracza poza sadzenie milionów kwiatów czy koszenie trawników, obejmując m.in. audyty tysięcy drzew, gospodarkę wodną, ochronę przeciwpowodziową oraz zarządzanie warszawskimi bulwarami i nadrzecznymi terenami Wisły. Ogromnym sukcesem liderskim dyrektorki było przeprowadzenie organizacji przez proces transformacji z małego, 70-osobowego „startupun” rozproszonego w wielu siedzibach do dojrzałego konglomeratu o nowej, wspólnie wypracowanej misji i tożsamości. W codziennej praktyce zarządczej kluczowe okazuje się dawanie ludziom poczucia realnego wpływu na rzeczywistość, co doskonale ilustrują oddolne akcje ratowania lokalnej fauny, takie jak bezpieczne przeprowadzanie nurogęsi czy płazów przez ruchliwe ulice Warszawy. Te z pozoru drobne gesty i mikrodziałania chronią pracowników oraz wolontariuszy przed bezsilnością wobec globalnych kryzysów klimatycznych, pokazując, że wielkie zmiany są sumą małych, pozytywistycznych kroków. Dyrektorka aktywnie wspiera średni szczebel menedżerski w rozwijaniu kompetencji przywódczych, pomagając im skutecznie zarządzać zespołami, w których spotykają się nawet cztery różne pokolenia o skrajnie odmiennych potrzebach. Swoim stylem zarządzania udowadnia, że prawdziwy lider nie musi być nieomylnym wizjonerem, lecz skutecznym działaczem, który potrafi słuchać ludzi, uczyć się od nich i z ciekawością odkrywać ich kolejne warstwy.
[Podcast] Prowadzić zmianę, której się nie projektowało: odpowiedzialność wykonawcza w transformacji
W obliczu nieustannie przyspieszającego tempa współczesnego świata, ciągła transformacja staje się dla organizacji niezbędnym warunkiem do przetrwania na rynku. Pomimo tego naturalnego wymogu, każda wprowadzana innowacja nieuchronnie napotyka na opór pracowników, który wynika z głębokiej ludzkiej potrzeby bezpieczeństwa i przewidywalności. Owa niechęć często nie jest bezpodstawną krytyką, lecz uzasadnioną ostrożnością, będącą efektem zmęczenia ciągłymi reformami oraz nadużytego w przeszłości zaufania. Liderzy, paradoksalnie oczekując natychmiastowej fali entuzjazmu, zapominają nierzadko o kluczowym elemencie uczciwej komunikacji oraz o stworzeniu przestrzeni na wysłuchanie rodzących się wątpliwości. Skuteczne zarządzanie zmianą, opierając się na założeniach Johna Kottera, wymaga przede wszystkim wykreowania wyraźnego poczucia pilności, które sensownie uzasadni konieczność porzucenia dotychczasowego porządku. Równie niezbędne jest zbudowanie silnej koalicji na rzecz zmiany, złożonej z różnorodnych reprezentantów środowiska, która pomoże w mądrym pogłębieniu wizji nowej rzeczywistości. Zamiast traktować krytykę jako irytujący atak, menedżerowie powinni cierpliwie wsłuchiwać się w głosy oponentów, ponieważ to właśnie pracownicy znają operacyjne szczegóły decydujące o ostatecznym powodzeniu przedsięwzięcia. Społeczność firmowa wobec nowości zawsze dzieli się na entuzjastów, obserwatorów i sceptyków, dlatego tak ważne jest, aby nie ignorować żadnej z tych grup i świadomie dostosowywać do nich właściwe komunikaty.
Szczególnie frustrujące dla zespołów są tak zwane zmiany na papierze, które wprowadzają jedynie chaos systemowy, nie przynosząc przy tym absolutnie żadnych realnych usprawnień w codziennej pracy. Z perspektywy lokalnych oddziałów każda restrukturyzacja wiąże się z ogromnymi emocjami, a postawa menedżera, na barkach którego spoczywa wdrożenie przysłanej z centrali wizji, staje się absolutnie fundamentalna. Gdy przywódca otrzymuje niewdzięczne zadanie przeprowadzenia trudnej zmiany narzuconej z góry, musi najpierw brutalnie skonfrontować się z jej rzeczywistymi konsekwencjami oraz własnym oporem. Zrozumienie osobistych obaw pozwala mu następnie odnaleźć w nadchodzącym wyzwaniu nieoczekiwane okazje do rozwoju i zbudować wielowariantowe scenariusze działania na przyszłość. Autentyczna transparentność w komunikowaniu własnego, początkowego lęku sprawia, że szef staje się dla swoich ludzi wiarygodnym punktem odniesienia w burzliwym morzu organizacyjnego niepokoju. Nawet jeśli nie jest on pomysłodawcą reformy, jego nadrzędnym obowiązkiem jest spójne wspieranie tego procesu, bez jednoczesnego tracenia autorytetu i wewnętrznej zgody z samym sobą. Niezwykle istotne dla zdrowia organizacji jest także domykanie figury zmiany, polegające na celebrowaniu pierwszych owoców pracy oraz szczerej rekapitulacji podjętych działań, co buduje kapitał zaufania do kolejnych inicjatyw. To cierpliwa, zróżnicowana komunikacja i otwarte przyzwolenie na zadawanie trudnych pytań stanowią najlepszy oręż do obniżenia poziomu lęku i bezpiecznego przeprowadzenia zespołu przez meandry transformacji.
[Live] Regulacje AI Act w rekrutacji: między zgodnością a efektywnością
AI w rekrutacji brzmi świetnie. Do momentu, aż trzeba odpowiedzieć na pytanie: kto właściwie podjął decyzję – człowiek czy algorytm?
Chatboty, automatyczna selekcja CV, analiza kompetencji, scoring kandydatów czy generatywna AI wykorzystywana przez osoby aplikujące – to już nie przyszłość HR, tylko rzeczywistość wielu firm. A wraz z AI Act ta rzeczywistość będzie wymagała znacznie większej uważności.
10 czerwca 2026 r. w godz. 11:00-12:30 odbędzie się panel „Regulacje AI Act w rekrutacji: między zgodnością a efektywnością”.
To spotkanie dla osób, które chcą lepiej zrozumieć, jak korzystać z AI w HR mądrze, zgodnie z regulacjami i bez zamieniania procesu rekrutacyjnego w czarną skrzynkę.
W rozmowie pojawią się m.in. pytania:
Czy AI może samodzielnie odrzucić kandydata?
Czy kandydat powinien wiedzieć, że rozmawia z botem?
Gdzie kończy się automatyzacja, a zaczyna ryzyko?
Jak przygotować firmę na AI Act, nie blokując przy tym innowacji?
Co zrobić, gdy system AI podejmie błędną lub dyskryminującą decyzję?
W panelu wezmą udział ekspertki łączące perspektywę HR, rekrutacji, prawa, ochrony danych i compliance. Będzie praktycznie, konkretnie i bez straszenia regulacjami – za to z dużą dawką odpowiedzi na pytania, które coraz częściej pojawiają się w organizacjach.
Dodatkowo uczestnicy otrzymają checklistę gotowości organizacji na AI Act w HR oraz premierowy raport o wykorzystaniu AI i ryzykach w procesach rekrutacyjnych.
Jeżeli AI pojawia się już w Twoich procesach HR albo dopiero planujesz jej wdrożenie – to wydarzenie zdecydowanie warto mieć w kalendarzu.
Zarządzanie i kompetencje miękkie – poznaj szkolenia dla HR
HR przestaje być wyłącznie działem od procesów, dokumentów i rekrutacji. Coraz częściej staje się centrum decyzji, danych i technologicznej zmiany w organizacji.
Dlatego warto zadać sobie pytanie: czy Twoje kompetencje nadążają za tym, jak zmienia się rola HR?
W Sages znajdziesz szkolenia, które pomagają przejść od intuicji do danych, od ręcznych zadań do automatyzacji i od standardowych procesów do bardziej świadomego wsparcia biznesu.
Jakie umiejętności możesz rozwinąć?
AI w codziennej pracy HR
Dowiesz się, jak wykorzystać sztuczną inteligencję do usprawnienia rekrutacji, onboardingu, administracji i analityki. Mniej powtarzalnych zadań, więcej przestrzeni na działania strategiczne.
Dane, KPI i mierzalność działań HR
Nauczysz się patrzeć na HR przez pryzmat wskaźników: nie po to, by zamienić ludzi w liczby, ale by podejmować trafniejsze decyzje i lepiej pokazywać wartość pracy HR w organizacji.
Rekrutacja IT bez zgadywania
Poznasz specyfikę rynku technologicznego, język kandydatów i mechanizmy, które wpływają na skuteczność rekrutacji specjalistów IT. To wiedza, która pomaga prowadzić rozmowy pewniej i bardziej partnersko.
W kwietniu i maju na szkolenia otwarte możesz skorzystać z 15% zniżki z kodem: RABATKA15.
HR przyszłości nie dzieje się kiedyś. Dzieje się teraz. Warto być na to gotowym.
[Podcast] The Case for a Four-Day Week: What the Research Shows
Tym razem w podcaście Digital HR Leaders gośćmi Davida Greena byli Joe O’Connor oraz Jared Linzen, autorzy przełomowej książki Do More in Four: Why It’s Time for a Shorter Work Week. Eksperci, opierając się na wieloletnich badaniach pierwotnych, jednoznacznie dowodzą, że tradycyjny, pięciodniowy tydzień pracy stanowi przestarzałą pozostałość z epoki przemysłowej, która w realiach nowoczesnej gospodarki częściej hamuje produktywność organizacji, niż jej sprzyja. Joe O’Connor podzielił się unikalnymi wnioskami z koordynacji jednego z największych na świecie programów pilotażowych w Wielkiej Brytanii, w którym spośród 61 zaangażowanych firm aż 92% zdecydowało się na trwałe wdrożenie czterodniowego modelu pracy. Z kolei Jared Linzen, kanadyjski dziennikarz zajmujący się przyszłością rynku pracy, zauważył, że nagromadzone w ostatnich latach twarde dane jednoznacznie wskazują na konieczność redefinicji dotychczasowych struktur organizacyjnych. Joe i Jared zwrócili szczególną uwagę na zjawisko tak zwanego „pseudo-work” (pozornej pracy) lub teatru produktywności, w ramach którego współczesne systemy motywacyjne błędnie nagradzają samą widoczność pracownika oraz jego natychmiastową reaktywność zamiast realnych osiągnięć i strategicznych rezultatów. Badania przytoczone w dyskusji pokazują, że aż 65% pracowników umysłowych stawia szybkie odpowiadanie na wiadomości ponad postępy w kluczowych zadaniach, co generuje szkodliwy szum informacyjny i niszczycielskie dla skupienia ciągłe przełączanie kontekstów.
Niezwykle ważnym i najbardziej zaskakującym wnioskiem z publikacji jest fakt, że organizacje przechodzące na czterodniowy tydzień pracy stają się globalnymi liderami w błyskawicznym i efektywnym wdrażaniu sztucznej inteligencji. W tradycyjnych modelach pracownicy często sabotują transformację technologiczną z obawy przed utratą zatrudnienia lub intensyfikacją obowiązków, podczas gdy obietnica wolnego dnia stwarza unikalną strukturę przyzwolenia i potężną synergię interesów na linii pracownik-pracodawca. Przykłady opisanego w książce butikowego biura prawnego z Vancouver oraz firmy technologicznej Sensi Labs z Toronto pokazują, że redukcja czasu pracy drastycznie minimalizuje absencję chorobową, a jednocześnie buduje ogromną przewagę konkurencyjną w procesach rekrutacji i retencji talentów, zwłaszcza w starciu z rynkowymi gigantami. Eksperci przestrzegają jednak przed bezrefleksyjnym „przełączeniem pstryczka” z pięciu na cztery dni, podkreślając, że sukces wymaga wielomiesięcznego, transparentnego procesu planowania oraz gruntownego przeprojektowania kultury spotkań i komunikacji asynchronicznej. Skuteczne wdrożenie nie może być odgórnym nakazem kierownictwa, lecz musi stanowić partycypacyjny projekt oparty na zaufaniu, w którym to sami pracownicy identyfikują codzienne marnotrawstwo czasu. Joe i Jared zachęcają liderów HR do odejścia od uniwersalnych, ilościowych wskaźników efektywności na rzecz miar jakościowych, idealnie dopasowanych do specyfiki danej organizacji.
[Raport] Krakow IT Market Report 2026
Rynek IT w Krakowie kontynuuje swój stabilny rozwój, osiągając w 2026 roku imponującą liczbę 65 000 specjalistów, co stanowi wzrost o 5% w ujęciu rocznym i obejmuje już niemal 12% wszystkich zatrudnionych w mieście. Głównym napędem tego ekosystemu są międzynarodowe organizacje, które zatrudniają aż 84% lokalnych talentów technologicznych, przy czym zdecydowanym liderem pozostaje kapitał amerykański z 42-procentowym udziałem w rynku. Największym pojedynczym pracodawcą IT w mieście jest obecnie firma Cisco, która w swoich strukturach skupia 2150 inżynierów. Baza talentów w Krakowie wyróżnia się wyjątkową dojrzałością, ponieważ aż 48% programistów posiada ponad dziesięcioletnie doświadczenie zawodowe. Pula ta jest nieustannie zasilana przez świetnie rozwinięte zaplecze akademickie, z którego każdego roku na rynek pracy wkracza blisko 2900 absolwentów kierunków informatycznych. Z perspektywy działów HR kluczową informacją jest zauważalna stabilizacja wynagrodzeń, a koszty zatrudnienia nowych pracowników spadły średnio o 1-2% w porównaniu do ubiegłego roku. Mediana miesięcznego wynagrodzenia brutto dla programisty na poziomie regularnym (3-5 lat doświadczenia) wynosi obecnie około 17 000 PLN, czyli blisko 4000 EUR. Całkowity roczny koszt zatrudnienia takiego specjalisty na umowę o pracę zamyka się w kwocie około 58 000 EUR. Warto jednak pamiętać, że kontrakty B2B pozostają niezwykle popularne i stanowią 30-40% wszystkich nowych zatrudnień w branży.
Wybór modelu B2B pozwala pracownikom na uzyskanie o 10-25% wyższego dochodu netto, co jest silnym magnesem dla starszych specjalistów. Średni czas potrzebny na zrekrutowanie doświadczonego pracownika IT w Polsce wynosi obecnie od 4 do 8 tygodni. Pozytywnym wskaźnikiem świadczącym o lojalności kandydatów i stabilności środowiska pracy jest ustabilizowany wskaźnik rotacji (attrition rate), który utrzymuje się na bezpiecznym poziomie 6%. Dodatkowo, Kraków wyróżnia się na tle kraju pod kątem różnorodności płciowej, gromadząc w swoich strukturach IT 21% kobiet, podczas gdy średnia krajowa wynosi 17,5%. Wśród najpopularniejszych umiejętności technicznych deklarowanych przez ekspertów dominują obecnie języki Python (61%), SQL (56%) oraz C++ (51%). Niezwykle istotnym trendem kształtującym codzienne środowisko pracy jest szybka adaptacja sztucznej inteligencji. Aż 78% krakowskich firm IT oficjalnie zintegrowało już narzędzia AI w swoich procesach wytwarzania oprogramowania, co bezpośrednio wpływa na ewaluację kandydatów. Zapotrzebowanie rekrutacyjne przenosi się z wąskich ról wykonawczych na stanowiska łączące wiedzę inżynierską z elastycznością oraz dogłębnym zrozumieniem kontekstu biznesowego. Oprócz dużych korporacji, miasto posiada również tętniącą życiem scenę startupową, liczącą ponad 250 młodych firm, z czego aż 54 skupiają się wyłącznie na rozwijaniu innowacyjnych rozwiązań opartych na AI. Z punktu widzenia pozyskiwania i utrzymania pracowników, pracodawcy muszą dziś konkurować nie tylko wysokością pensji, ale także zaawansowanym pakietem benefitów, elastycznością formy umowy oraz mądrze ułożoną kulturą organizacyjną. Wszystkie te metryki i trendy kreślą obraz Krakowa jako dojrzałego, stabilnego i zdywersyfikowanego ośrodka, w którym przemyślane strategie HR są kluczowym fundamentem długoterminowego sukcesu.
[Wideo] AI w organizacji. Jak HR może być liderem transformacji AI?
Dawid Stanik i Artur Miernik rozmawiają o tym jak w obliczu rewolucji technologicznej, dział HR staje przed unikalną szansą, by przestać być jedynie funkcją administracyjną i stać się prawdziwym, strategicznym architektem transformacji AI w organizacji. Rozwój sztucznej inteligencji to w gruncie rzeczy głęboka zmiana modelu pracy, za który tradycyjnie odpowiadają właśnie specjaliści od zarządzania zasobami ludzkimi. Choć wdrożenia technologii często kojarzą się wyłącznie z działami IT, w praktyce najwięcej problemów sprawia czynnik ludzki i opór pracowników, co czyni rolę HR-u absolutnie kluczową. Niestety, nierzadko decyzje o taktyce wprowadzania nowych rozwiązań zapadają w gronie zarządu bez udziału przedstawicieli HR, co ostatecznie prowadzi do niepowodzenia wielu obiecujących inicjatyw. Perspektywa zarządcza bardzo często kończy się na samej wizji, ignorując trudności implementacyjne, przez co pracownicy zwyczajnie nie widzą sensu narzucanych im zmian. Z tego powodu HR musi zasiąść przy strategicznym stole, łącząc zwinne myślenie o przyszłości firmy z dogłębnym zrozumieniem bolączek na poziomie operacyjnym i ułatwiając komunikację między tymi dwoma światami. Zmiana ta wymaga od działów personalnych założenia kilku zupełnie nowych masek, z których pierwszą jest rola twórcy sensu, nadającego kierunek i zrozumiały cel technologicznej rewolucji.
Kolejnym poważnym wyzwaniem jest projektowanie zupełnie nowego wymiaru współpracy na linii człowiek-maszyna, gdzie konieczne staje się niwelowanie obaw oraz niepewności załogi. W tym kontekście HR musi pełnić funkcję troskliwego opiekuna gotowości psychologicznej, który potrafi bezbłędnie zidentyfikować etap zmiany, w jakim aktualnie znajduje się cała organizacja. Niezwykle ważnym zadaniem staje się również rola architekta kompetencji przyszłości, polegająca na trafnym przewidywaniu, jakich umiejętności będą potrzebowali ludzie w nowych, zinformatyzowanych realiach. To innowacyjne i odważne podejście bywa nazywane zmianą stanowiska z tradycyjnego HR Business Partnera na nowoczesnego „AI Enablera”, czyli prawdziwego ambasadora postępu i transformacji. Eksperci słusznie zauważają, że współczesny HR-owiec musi być w związku z tym niczym człowiek renesansu albo multiinstrumentalista, który płynnie łączy wiedzę o biznesie, ludziach i najnowszych technologiach. Warto jednak pamiętać, że gotowe rozwiązania nie są uniwersalne, dlatego strategia wdrażania innowacji musi być zawsze elastycznie dopasowana do specyfiki danej firmy, czy to produkcyjnej, czy usługowej. W niektórych środowiskach największy nacisk trzeba będzie położyć na łagodzenie trudnych emocji, podczas gdy w innych kluczowe okaże się procesowe przeprojektowanie sposobów pracy. Dawid i Artur kierują mocny apel do liderów, aby potraktowali ten wyjątkowy czas jako doskonałą okazję do edukowania i inspirowania działów HR, dostarczając im narzędzi do facylitacji takich projektów. Tylko silny, odpowiednio umocowany dział HR, który doskonale rozumie korelację między ludzkimi potrzebami a biznesem, jest w stanie skutecznie i bezboleśnie przeprowadzić całą organizację przez erę sztucznej inteligencji.
[Wideo] Jak delegować zadania i nie zwariować? Błędy w zarządzaniu zespołem
Paul Pachowicz i Daniel Krzyżanowski trafnie obnażają iluzję delegowania zadań w wielu firmach, gdzie liderzy zrzucają na podwładnych obowiązki i po prostu o nich zapominają. Zjawisko to często wynika ze zmęczenia lub wypalenia szefów, którzy mylą prawdziwe upełnomocnienie zespołu z próbą pozbycia się niewygodnej odpowiedzialności. Wrzucanie pracowników na głęboką wodę bez odpowiedniego przygotowania rzadko kreuje dobrych menedżerów, a znacznie częściej prowadzi do chaosu i niepotrzebnej frustracji. Kluczowym rozwiązaniem tego problemu jest model kultury odpowiedzialności, który opiera się na dwóch nierozerwalnych filarach: kompetencjach oraz klarowności. O ile organizacje na ogół świetnie radzą sobie z weryfikacją technicznych i operacyjnych umiejętności swoich kadr, o tyle absolutnie zaniedbują przekazywanie strategicznego kontekstu działań. Bez zrozumienia tej nadrzędnej wizji pracownik może podejmować decyzje operacyjnie słuszne, lecz z perspektywy strategii firmy wręcz katastrofalne, jak choćby niepotrzebne zatowarowanie magazynu podczas trwających prób jego redukcji. Paul i Daniel tłumaczą ten powszechny brak strategicznego przekazu naturalną ludzką niechęcią do wysiłku intelektualnego, przypominając, że głębokie myślenie analityczne zużywa mnóstwo energii, co pcha nas ku łatwiejszej „bieżączce”.
W ten sposób przełożeni wpadają w błędne koło nieustannego gaszenia pożarów, przez co kompletnie nie mają już czasu na planowanie długofalowe i rzetelny rozwój swoich ludzi. Zamiast cieszyć się wyczekiwaną biznesową wolnością pod palmami, zdezorientowani przedsiębiorcy tworzą sobie wyczerpujący „etat na sterydach”, pracując nierzadko po kilkanaście godzin na dobę. Aby trwale wyrwać się z tej pułapki, proces mądrego przekazywania władzy należy potraktować jako powolną, długofalową inwestycję, która wymaga cierpliwości i systematycznej nauki. Potrzebę tę doskonale obrazuje przytoczony w rozmowie eksperyment Briana Tracy’ego, który brutalnie obnaża, jak rzadko zarząd i podwładni potrafiliby w sposób identyczny zdefiniować główne cele swojej własnej organizacji. Z tego interesującego ćwiczenia płynie jasny wniosek, że świadomi liderzy powinni wprowadzić stałą rutynę upewniania się, czy cały ich zespół faktycznie podąża w tym samym, właściwym kierunku. Należy w tym celu regularnie dopytywać pracowników o szerszy sens ich codziennych działań oraz wskaźniki KPI, aby na bieżąco sprawdzać ich faktyczne zrozumienie horyzontu biznesowego. Warto też dbać o budowanie skutecznej pętli informacji zwrotnej, aby cenna wiedza od ludzi pracujących najbliżej klienta mogła swobodnie docierać na najwyższe szczeble zarządcze. Tylko harmonijne połączenie odpowiednich umiejętności z pełną przejrzystością intencji pozwala uniknąć tworzenia organizacyjnych hybryd, w których zdezorientowani ludzie wykonują oddelegowane zadania na siłę. Jak celnie puentują Paul i Daniel, każdy szef musi szczerze i refleksyjnie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy faktycznie deleguje zadania ze względu na gotowość kompetencyjną swojego zespołu, czy po prostu abdykuje z powodu własnej niechęci i braku sił.
[Wideo] Offboarding by design: jak zaprojektować to, co większość firm zostawia przypadkowi
Olga Żółkiewicz porusza niezwykle istotny, lecz często spychany na margines temat offboardingu, czyli sztuki profesjonalnego rozstawania się z pracownikiem. Opierając się na badaniach i praktyce, przekonuje, że sposób zwolnienia ma kolosalny wpływ na wizerunek firmy, co udowadniają krążące w sieci nagrania z nieudolnych spotkań. Kluczowym mechanizmem psychologicznym działającym w tym procesie jest reguła „peak-end rule”, która sprawia, że pracownicy oceniają całe doświadczenie w firmie głównie przez pryzmat najsilniejszych emocji i samego końca współpracy. Nawet najlepsze lata pracy mogą zostać ostatecznie przekreślone przez niefortunne pożegnanie, tak jak w przytoczonej anegdocie o pracowniku, któremu po latach owocnej współpracy kazano samemu zapłacić za pożegnalnego burgera. Dlatego tak ważne jest świadome mapowanie ścieżki odchodzącego pracownika, tak zwane „offboarding journey map”, które pozwala organizacjom kontrolować każdy etap rozstania. Niezbędnym elementem tego procesu jest zaplanowanie transferu wiedzy, aby uchronić organizację przed paraliżem wynikającym z utraty kluczowego know-how. Z perspektywy bezpieczeństwa firmy równie istotne jest odpowiedzialne i terminowe odbieranie dostępów, aby uniknąć absurdalnych sytuacji, w których były pracownik nadal swobodnie korzysta z firmowych systemów. Olga podkreśla również, że sam akt zwalniania powinien spoczywać na barkach bezpośredniego przełożonego, którego dział HR ma jedynie aktywnie wspierać, a nie wyręczać.
Z tego powodu organizacje muszą inwestować w mikro-szkolenia dla kadry zarządzającej, ucząc ich radzenia sobie z trudnymi emocjami i profesjonalnej reakcji na nagłe wypowiedzenia. Odpowiednia komunikacja w zespole odgrywa kluczową rolę w ucinaniu szkodliwych biurowych plotek, które w obliczu niedopowiedzeń mogą drastycznie obniżyć morale i skłonić innych do szukania nowej pracy na portalach ogłoszeniowych. Informacje o odejściach powinny być kaskadowane transparentnie i według konkretnego protokołu: najpierw dowiaduje się o tym odchodzący, następnie jego najbliższy zespół, po nim cała firma, a na końcu klienci. Ogromną wartością dodaną do całego procesu są umiejętnie przeprowadzane wywiady końcowe („exit interviews”), które stanowią bezcenną kopalnię wiedzy o błędach w procesach i czerwonych flagach w zachowaniu kadry menedżerskiej. Aby jednak te wywiady miały realny sens, szczere rozmowy powinny być przeprowadzane blisko dnia odejścia, a płynące z nich wnioski muszą nieuchronnie prowadzić do wdrażania konkretnych planów naprawczych. Olga namawia do porzucenia menedżerskiego poczucia urażonej dumy na rzecz budowania społeczności „alumni”, czyli zrzeszania byłych pracowników w dedykowane programy networkingowe. Zadowoleni z profesjonalnego offboardingu ludzie z chęcią polecają bowiem dawnego pracodawcę, nierzadko powracając do firmy z nowym doświadczeniem jako niezwykle cenni pracownicy, nazywani potocznie „bumerangami”. Dowiadujemy się, że empatyczny i przemyślany offboarding to nie tylko miły gest na pożegnanie, ale przede wszystkim potężne biznesowe narzędzie do budowania długofalowej wartości i odpornego wizerunku pracodawcy.
[eBook] B2B pod lupą PIP – Praktyczny przewodnik dla HR po zmianach, kontrolach i bezpiecznej współpracy B2B
B2B pod lupą PIP. Czy Twoja firma jest gotowa na 8 lipca 2026?
Elastyczna współpraca z ekspertami od lat daje firmom przewagę: szybkość, dostęp do kompetencji, swobodę działania. Ale nadchodzi moment, w którym sama nazwa „kontrakt B2B” przestanie wystarczać.
Od 8 lipca 2026 roku Państwowa Inspekcja Pracy ma zyskać nowe uprawnienia, które mogą realnie zmienić sposób oceny umów cywilnoprawnych. Inspektorzy będą mogli stwierdzać istnienie stosunku pracy decyzją administracyjną, bez wieloletniego oczekiwania na finał sprawy w sądzie.
A to oznacza jedno: liczyć się będzie nie tylko to, co zapisano w umowie, ale przede wszystkim to, jak współpraca wygląda każdego dnia.
Czy kontraktor naprawdę działa samodzielnie?
Czy ponosi ryzyko gospodarcze?
Czy może korzystać z zastępstwa?
Czy sam organizuje czas, miejsce i sposób świadczenia usług?
Czy nie został przypadkiem włączony w firmę tak głęboko, że B2B stało się tylko etykietą dla ukrytego etatu?
Dzięki lekturze ebooka od Worksmile i Olesiński i Wspólnicy przekonasz się gdzie przebiega granica między bezpiecznym modelem współpracy a ryzykiem, które może kosztować firmę znacznie więcej niż korektę umowy.
To praktyczny przewodnik dla HR, zarządów, działów prawnych i wszystkich osób odpowiedzialnych za współpracę z kontraktorami. Bez straszenia. Bez mitów. Z konkretną mapą obszarów, które warto sprawdzić, zanim zrobi to inspektor.
Pobierz ebook i sprawdź, czy Twoje B2B jest naprawdę B2B.
[Wideo] The Artist Way to Leadership
Aga Szostek swoje wystąpienie poświęca omówieniu koncepcji przywództwa, traktując je jako w pełni osobisty proces projektowy. Prelegentka zauważa, że współczesne organizacje często cierpią z powodu tak zwanego „długu liderskiego”, czyli niewidzialnego obciążenia nawykami i oczekiwaniami odziedziczonymi po poprzednich menedżerach. Aby wyrwać się z tego schematu, proponuje podejście zwane „przywództwem wabi-sabi”, inspirowane japońską estetyką nienachalnego piękna, które dojrzewa i nabiera naturalnej szlachetności wraz z życiowym doświadczeniem. Kluczem do osiągnięcia takiego stanu jest głębokie zrozumienie tego, kim naprawdę jesteśmy w głębi duszy oraz w jaki sposób chcemy kształtować relacje w naszym środowisku pracy. Aga mocno akcentuje, że bardzo wielu menedżerów wpada w niebezpieczną pułapkę chęci nieustannego zadowalania wszystkich dookoła, co skutecznie blokuje ich przed byciem autentycznymi przewodnikami. Sam proces świadomego kształtowania własnego stylu zarządzania wymaga zidentyfikowania i całkowitego odrzucenia irracjonalnych przekonań, takich jak niepotrzebne kompleksy związane z wiekiem, brakiem edukacji czy płcią, które potrafią sparaliżować nasze najlepsze działania. Ekspertka zwraca również ogromną uwagę na krytyczne znaczenie umiejętnego zarządzania własnym czasem, wyraźnie ostrzegając, że lider zbytnio uwikłany w codzienną pracę nad merytorycznym zadaniem de facto zarządza procesem, a nie kieruje swoimi ludźmi. Przywołuje przy tej okazji wymowną anegdotę o Warrenie Buffecie i Billu Gatesie, przypominając tezę, że bycie permanentnie zajętym wcale nie jest powodem do dumy, lecz dowodem na tragiczną utratę kontroli nad własnym kalendarzem.
Aga przytacza intrygujące wyniki swojego programu pilotażowego dla liderów, z którego najważniejszym wnioskiem okazało się odkrycie, że efektywne dowodzenie grupą wręcz paradoksalnie wymaga odpuszczenia codziennego napięcia o równe pięćdziesiąt procent. Co więcej, liderzy biorący udział w tym eksperymentalnym szkoleniu nauczyli się podchodzić ze sporym dystansem do niepowodzeń, traktując wyzwania jako cenne okazje do nauki pod szyldem żartobliwego skrótu AFLO. Prelegentka dosadnie zaznacza, że jakakolwiek ewolucja w stronę dobrego przywództwa jest wręcz niemożliwa pod ciężarem pracy na pełnym etacie bez wygospodarowania bezpiecznej przestrzeni na testy, którą najlepiej ugruntować przed rozpoczęciem działań oficjalnym porozumieniem z własnym szefem. Tego typu głęboko refleksyjne podejście często wymusza nad wyraz szczere rozmowy samego ze sobą przed lustrem i bywa potężnym katalizatorem odważnych decyzji życiowych, począwszy od rezygnacji z awansu aż po całkowitą zmianę dotychczasowej ścieżki kariery. Podczas sesji pytań i odpowiedzi prelegentka dodatkowo radzi, aby zespoły z pomocą lidera otwarcie tworzyły zespołowe „manifesty pracy”, co zauważalnie ułatwia bezkonfliktową współpracę osób o skrajnie odmiennych preferencjach czy stylach działania. Aga odczarowuje również powszechnie powielany w świecie biznesu mit, śmiało argumentując, że introwertycy w rzeczywistości bardzo często sprawdzają się w roli absolutnie rewelacyjnych przywódców. Tacy naturalnie wyciszeni liderzy potrafią bowiem niezwykle mądrze dawkować swoją witalną energię i nie absorbują cudzych, negatywnych emocji niczym gąbka, stając się dzięki temu solidnym, racjonalnym filarem oparcia dla całego swojego zespołu. Całe to wystąpienie wybrzmiewa jako wyjątkowo inspirujące wezwanie do odważnego porzucenia narzucanych nam sztywnych, korporacyjnych ról, w zamian zapraszając do kreowania swojego stanowiska w oparciu o szczerą ciekawość, prawdę i nieustanną gotowość do osobistego eksperymentowania.
Bez ściemy o marce osobistej HR-owca
Karol Stróż skłania nas do tego aby dokładniej spojrzeć na rynek rekrutacyjny, który brutalnie weryfikuje tradycyjne metody, ponieważ bezpośrednie wiadomości typu cold-outreach tracą skuteczność na rzecz rekruterów, którzy długofalowo przyciągają kandydatów autentycznymi i angażującymi treściami. Niestety naprawdę wielu specjalistów HR na LinkedInie powiela te same schematy, ukrywając się za bezosobowym logo firmy, korpomową i generycznymi cytatami motywacyjnymi. Taki brak widoczności sprawia, że nawet najwyższe kompetencje merytoryczne stają się bezużyteczne, a szanse na rynku rekrutacyjnym przejmują osoby odważniejsze. Budowanie profesjonalnego wizerunku nie służy agresywnej autopromocji, lecz działa jako katalizator zaufania, dzięki któremu kandydaci sami inicjują kontakt w momencie zmiany pracy. Kluczowym elementem tej strategii jest zrozumienie nowoczesnego algorytmu platformy, który porzucił premiowanie samej wielkości sieci kontaktów na rzecz precyzyjnych klastrów tematycznych. Ogólne opisy profilu skazują rekrutera na cyfrowy niebyt, podczas gdy wąskie i konkretne pozycjonowanie pozwala algorytmowi precyzyjnie dystrybuować treści do właściwej grupy odbiorców.
Największym błędem branży jest marnowanie unikalnych, codziennych historii z rozmów kwalifikacyjnych i procesów zwalniania pracowników na rzecz sztucznych formatów. Prawdziwe opowieści z wyciągniętymi wnioskami stanowią unikalną przewagę rynkową, a systematyczne notowanie nawet jednej obserwacji dziennie pozwala stworzyć bazę niepowtarzalnych publikacji. W procesie analitycznym należy zrezygnować z obsesyjnego liczenia powierzchownych polubień, skupiając się na komentarzach, zapisach postów oraz ukrytym wskaźniku czasu spędzonego na lekturze przez kadrę zarządzającą. Skuteczne działania wymagają prostej strategii, która definiuje jedną obietnicę, trzy filary tematyczne, dwa formaty oraz stały rytm publikacji możliwy do utrzymania przez miesiące. Sukces algorytmiczny pojawia się dopiero po około miesiącu konsekwencji, dlatego kluczem jest metoda małych kroków zamiast rzucania się na codzienne postowanie. Paraliżujący strach przed negatywną oceną otoczenia jest nieuzasadniony, ponieważ w internecie pamięć o pojedynczej publikacji mija błyskawicznie, a chowanie się w cieniu szkodzi karierze. Choć sztuczna inteligencja jest doskonałym asystentem do edycji i wyostrzania tez, całkowite oddanie jej głosu skutkuje bezdusznymi treściami, które odbiorcy natychmiast ignorują. W dobie powszechnego dostępu do wiedzy prawdziwą walutą staje się ludzkie doświadczenie, dlatego rekruterzy muszą pozwolić AI jedynie na asystowanie, zachowując własny, autentyczny głos.
Co się dzieje z polskimi menedżerami? Dlaczego spada zaangażowanie menedżerów i menedżerek?
Rynek pracy mierzy się z głębokim kryzysem tożsamości menedżerskiej, który objawia się drastycznym spadkiem zaangażowania liderów z 31% w 2022 roku do zaledwie 22% w 2025 roku. Zjawisko to, definiowane przez dr. Artura Smolika jako zanik „premii zaangażowania”, oznacza utratę przez kadrę kierowniczą poczucia sensu, wpływu i energii przy jednoczesnym zachowaniu pełnej odpowiedzialności za wyniki. Na to niepokojące zjawisko nakładają się trzy komplementarne warstwy presji: strukturalna, technologiczna oraz psychologiczno-społeczna. Presja strukturalna wynika bezpośrednio ze spłaszczania struktur organizacyjnych oraz zwiększania rozpiętości kierowania, co drastycznie ogranicza czas przeznaczony na realną pracę z ludźmi na rzecz biurokracji i administracji. Z kolei wymiar technologiczny wiąże się z oczekiwaniem, że menedżerowie staną się liderami wdrożeń sztucznej inteligencji, choć większość z nich nie otrzymała do tej pory systemowego przygotowania, co rodzi w nich lęk przed utratą kompetencyjnej wiarygodności. Najbardziej niedoceniana presja psychologiczna stawia liderów w permanentnym rozdarciu pomiędzy dowożeniem twardych wyników zarządu a potrzebą empatycznego wspierania dobrostanu pracowników, co w realiach pracy hybrydowej potęguje poczucie osamotnienia. Analiza danych rynkowych potwierdza, że problem ten ma charakter systemowy, a alarmujące statystyki, takie jak 75% polskich liderów doświadczających wypalenia zawodowego, dowodzą przekroczenia granic ludzkiej wydolności.
W polskim kontekście sytuację pogarsza zaszłość historyczna, gdzie awans na przełożonego był nagrodą za skuteczność ekspercką, a nie efektem rozwijania kompetencji miękkich. Rodzime organizacje wciąż opierają się na kulturze kontroli i zadaniowym stylu komunikacji, co rodzi silny konflikt pokoleniowy w zderzeniu z nowymi oczekiwaniami młodych pracowników względem partnerstwa i elastyczności. Aby skutecznie przeciwdziałać temu zjawisku, firmy muszą pilnie wdrożyć strategiczne rekomendacje operacyjne, rezygnując z przerzucania odpowiedzialności wyłącznie na jednostki. Kluczowym krokiem jest odjęcie menedżerom obowiązków administracyjnych i odzyskanie przez nich przestrzeni poznawczej przed skierowaniem ich na jakiekolwiek kolejne szkolenia. Spłaszczanie struktur powinno być realizowane warunkowo, z uwzględnieniem bezpiecznych norm rozpiętości kierowania, a transformacja technologiczna musi stawiać kadrę kierowniczą jako pierwszy, a nie ostatni adres edukacji w zakresie AI. Konieczne jest również precyzyjne mierzenie dobrostanu i doświadczenia samych menedżerów jako kluczowego wskaźnika KPI raportowanego bezpośrednio do zarządów firm. Ostatecznie przyszłość nowoczesnego biznesu wymaga całkowitej redefinicji kontraktu roli menedżerskiej i porzucenia mitu o jej heroicznej odporności. Dotychczasowy model, w którym środkowy szczebel organizacji absorbował i kompensował chaos całego systemu własnym kosztem emocjonalnym, ostatecznie wyczerpał swoją formułę. Prawdziwym wyzwaniem dla współczesnych przedsiębiorstw nie jest więc jedynie powierzchowne podniesienie motywacji liderów, lecz fundamentalna przebudowa struktur przywództwa tak, aby było ono możliwe do utrzymania psychologicznie, społecznie i organizacyjnie w długiej perspektywie czasu.
Dlaczego firmy zatrudniają złych liderów AI i transformacji?
Współczesne organizacje inwestują gigantyczne fundusze w sztuczną inteligencję, jednak ich największym problemem coraz rzadziej staje się sama technologia, a coraz częściej brak odpowiedniego przywództwa. Sylwia Fronc, zauważa alarmującą lukę polegającą na tym, że choć niemal wszystkie firmy planują zwiększenie wydatków na AI, to zaledwie skromny promil uważa się za w pełni dojrzałe do jej wdrożenia na szeroką skalę. Fundamentalnym błędem popełnianym w procesach rekrutacyjnych typu executive search jest mylenie wybitnych ekspertów technologicznych z liderami zdolnymi do przeprowadzenia głębokiej transformacji organizacyjnej. Kandydaci na prestiżowe stanowiska dyrektorskie zbyt często oceniani są wyłącznie przez pryzmat imponujących życiorysów i znajomości konkretnych narzędzi, podczas gdy prawdziwe wyzwania mają charakter ludzki oraz zarządczy. W praktyce biznesowej liczne ambitne strategie upadają nie z powodu wadliwego kodu, lecz przez opór struktur, brak decyzyjności oraz niską zdolność przedsiębiorstw do szybkiej adaptacji. Nowoczesne przywództwo w erze AI kategorycznie odrzuca dawną redefinicję sukcesu opartą na stabilności, przewidywalności czy wyłącznie operacyjnej kontroli. Dynamiczne otoczenie rynkowe wymaga dziś od managerów wybitnej umiejętności działania w warunkach permanentnej niepewności oraz budowania strategicznego wpływu ponad tradycyjnymi podziałami.
Zgodnie z najnowszymi raportami rynkowymi, kluczowy profil kompetencyjny pożądanego lidera obejmuje obecnie myślenie systemowe, wysoką odporność psychiczną oraz odwagę w bezkompromisowym wdrażaniu innowacji. Gwałtowny wzrost liczby powoływanych stanowisk typu Chief AI Officer potwierdza, że transformacja cyfrowa wymusiła masową redefinicję ról na szczeblu C-level. Niestety, wiele organizacji wciąż ulega iluzji i zatrudnia osoby, które doskonale prezentują się przed zarządami, lecz w praktyce nigdy nie prowadziły trudnych zmian z bezpośrednim zaangażowaniem. To zjawisko sprawia, że profesjonalna rekrutacja musi ewoluować w stronę rzetelnego badania dopasowania kulturowego oraz realnej odporności na stres. Współczesny proces poszukiwania talentów nie ogranicza się do weryfikacji przeszłych sukcesów, ale koncentruje się na pytaniach o zdolność kandydata do jednoczenia zespołu wokół wspólnej wizji. Skuteczna transformacja AI wymaga bowiem unikalnego połączenia empatii, biegłości biznesowej i technologicznej oraz sprawnego działania przy niepełnych danych. Sukces osiągają te przedsiębiorstwa, które zamiast najbardziej defensywnych czy powierzchownie imponujących kandydatów, wybierają silne osobowości obdarzone ogromną odwagą. Sztuczna inteligencja nieodwracalnie modyfikuje reguły gry rynkowej, wyznaczając zupełnie nowe standardy oceny kompetencji menedżerskich. Firmy, które najszybciej zrozumieją tę fundamentalną ewolucję leadershipu, wygrają wyścig o pozycję lidera i zbudują trwałą przewagę konkurencyjną w nadchodzących latach.
Dlaczego liderzy nie chcą się przykładać do szkoleń (i kto jest temu winien)
Agnieszka Szóstek przypomina nam o powszechnym problemie jakim jest brak zaangażowania kadry zarządzającej w programy rozwojowe, kwestionując tradycyjną diagnozę mówiącą o ich rzekomym oporze. Przekonuje, że liderzy zachowują się w pełni racjonalnie, bezbłędnie wyczuwając, kiedy organizacja marnuje ich cenny czas. Głównym winowajcą tej sytuacji okazuje się wadliwy system projektowania szkoleń, który traktuje rozwój przywódczy jak obowiązkowe zaliczenie BHP. Powszechnym błędem jest oferowanie menedżerom serii inspirujących wykładów bez zapewnienia struktury i przestrzeni na realne wdrożenie nowej wiedzy. Sytuację pogarsza fakt, że działy HR często narzucają gotowe plany lekcji, co dorośli i doświadczeni profesjonaliści odbierają jako infantylizację. Dodatkowo piękne deklaracje o inwestowaniu w ludzi natychmiast przegrywają w starciu z bezwzględną firmową bieżączką. Aby dokonać autentycznej transformacji, organizacja musi przede wszystkim zapewnić liderom pisemne potwierdzenie od szefa, że czas na naukę jest ważniejszy niż codzienne obowiązki. Kluczowym elementem skutecznego programu jest zmiana roli uczestników, którzy z biernych widzów i konsumentów teorii muszą stać się aktywnymi bohaterami rozwiązującymi własne, realne wyzwania.
Prawdziwa dynamika grupy rodzi się podczas wyjazdów integracyjnych o charakterze off-site, gdzie menedżerowie mierzą się z trudnymi tematami i budują głębokie zaufanie. Aby utrzymać wysoką jakość i ciągłość procesu, konieczne jest wprowadzenie restrykcyjnej zasady, według której więcej niż jedna nieobecność skutkuje natychmiastowym usunięciem z programu. Całość powinna wieńczyć pełna autonomia przejawiająca się w tym, że to sami liderzy, a nie dział HR, tworzą swój własny, spersonalizowany plan dalszego rozwoju. Agnieszka podkreśla, że celem mądrej edukacji jest wyposażenie menedżerów w narzędzia do samodzielnego myślenia o sobie, a nie wyręczanie ich w tym procesie. Prawdziwe zaangażowanie pojawia się wyłącznie wtedy, gdy programy projektuje się z głębokim szacunkiem dla czasu, inteligencji oraz autonomii uczestników. Niestety, wdrożenie takiego podejścia bywa niezwykle trudne, ponieważ wymaga od organizacji odwagi do rezygnacji z kontroli i zaufania swoim kadrom. Dopóki HR działa jak kurator gotowego katalogu szkoleń, dopóty liderzy będą reagować obecnością ciała przy jednoczesnej nieobecności ducha. Zamiast więc obwiniać menedżerów o niechęć do nauki, firmy muszą zacząć traktować ich jako dojrzałych partnerów, a nie jak dzieci w szkolnych ławkach. Dopiero autentyczne partnerstwo i strukturalne wsparcie mogą przekształcić tradycyjne, nudne szkolenia w realne, transformacyjne doświadczenie biznesowe.
[Szkolenie] Certyfikacja RMP – Reiss Motivation Profile
Nie wystarczy wiedzieć, jakie ktoś ma talenty. Trzeba zrozumieć, co naprawdę go napędza.
Certyfikacja RMP Master to droga do pracy z jedyną metodyką, która w naukowy sposób mierzy wewnętrzną motywację człowieka. Jeśli pracujesz jako coach, trener, psycholog, menedżer lub lider zespołu i chcesz wejść poziom wyżej – to szkolenie daje Ci narzędzie, które zmienia jakość rozmów, decyzji i efektów Twoich klientów.
Reiss Motivation Profile® odpowiada na pytanie, którego nie rozstrzygają testy talentów ani analizy kompetencji: dlaczego człowiek robi to, co robi. Dzięki temu możesz pomagać osiągać więcej mniejszym wysiłkiem – w zgodzie z naturalnymi motywatorami, a nie wbrew nim.
Certyfikacja RMP Master to cztery etapy realnej transformacji kompetencji:
1. Przygotowanie – wykonujesz własny profil RMP, omawiasz go z doświadczonym Masterem i pracujesz na książce profesora Stevena Reissa „Co Cię motywuje?” oraz materiałach o 16 motywatorach.
2. Intensywne warsztaty – w wersji stacjonarnej trzydniowe, online czterodniowe. Aż 80% czasu to praktyka: analiza prawdziwych profili, studia przypadków, rozmowy feedbackowe, praca na profilach indywidualnych, par i zespołów.
3. Część praktyczna – przeprowadzasz dwa pełne procesy omawiania profilu RMP, zdobywając doświadczenie i przygotowując się do egzaminu.
4. Egzamin – test wiedzy, omówienie profilu i prezentacja. Po jego zdaniu otrzymujesz imienny tytuł Reiss Profile® Mastera, który uprawnia Cię do samodzielnej pracy z narzędziem.
Jeśli chcesz pracować głębiej, skuteczniej i w oparciu o naukę, dołącz do grona RMP Masterów. Zrozum motywację. I pomagaj innym przekraczać własne ograniczenia z większą lekkością.
[Konferencja] Czas pracy – optymalizacja oraz uelastycznienie
Czas pracy to dziś jedno z największych wyzwań organizacyjnych i prawnych w firmach. Jak pogodzić efektywność biznesową z elastycznością, oczekiwaniami pracowników i zmieniającymi się regulacjami? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz podczas konferencji „Czas pracy – optymalizacja oraz uelastycznienie”.
Już 15-16 czerwca 2026 r. w Warszawie spotkają się praktycy, eksperci i liderzy, którzy na co dzień mierzą się z realnymi problemami organizacji czasu pracy. To wydarzenie, które łączy wiedzę prawną z konkretnymi rozwiązaniami wdrażanymi w firmach.
W programie m.in.:
– jak dobrać właściwy system i rozkład czasu pracy,
– elastyczne modele organizacji pracy i ich zastosowanie w praktyce,
– zarządzanie czasem pracy pracowników mobilnych i zdalnych,
– dokumentacja i obowiązki pracodawcy w świetle aktualnych przepisów,
– rozwiązania dla różnych grup pracowników, w tym kadry zarządzającej, rodziców czy osób z niepełnosprawnościami.
Drugiego dnia zaplanowano intensywne warsztaty, podczas których uczestnicy nauczą się tworzyć harmonogramy czasu pracy w różnych branżach i systemach. Co więcej, będą mieli możliwość przeanalizowania własnych grafików i skorzystania z eksperckiego audytu.
Konferencja oferuje praktyczną przestrzeń do wymiany doświadczeń, zadawania pytań i zdobycia narzędzi, które można wdrożyć od razu po powrocie do firmy.
Jeśli odpowiadasz za HR, zarządzanie zespołem lub organizację pracy – to wydarzenie jest dla Ciebie.
Zarezerwuj termin i dołącz do grona profesjonalistów, którzy chcą świadomie zarządzać czasem pracy w swoich organizacjach.
Ile kosztuje firmę słaby Manager? Więcej, niż pokazuje payroll
Magdalena Rusin-Chuchro porusza istotną kwestię a mianowicie problematykę nieefektywnego przywództwa, wykazując, że tradycyjne postrzeganie kosztów managera wyłącznie przez pryzmat jego pensji i benefitów jest niezwykle niebezpiecznym uproszczeniem dla każdego zarządu. Prawdziwe obciążenie finansowe dla organizacji kryje się bowiem głęboko w lukach produktywności, błędnych decyzjach operacyjnych oraz permanentnie utraconym potencjale ludzkim. Słaby przełożony, który zamiast strategicznego zarządzania decyduje się na codzienne, ręczne dopinanie operacji, przestaje pełnić funkcję lidera i staje się jedynie niezwykle kosztownym bezpiecznikiem w strukturze firmy. Bezlitośnie obnaża biznesowy mit, w którym pozorna zajętość i ciągłe zaabsorbowanie zadaniami są mylone z rzeczywistą skutecznością biznesową. W praktyce nieefektywny manager potrafi wygenerować realne, policzalne straty operacyjne sięgające od 3 do nawet 5 milionów złotych rocznie. Fundamentem kryzysu jest w tym przypadku kompletna nieumiejętność zarządzania efektywnością, co bezpośrednio przekłada się na drastyczny spadek produktywności podwładnych. Badania pokazują, że różnica w dostarczanych rezultatach pomiędzy zespołem dobrze prowadzonym a tym ze słabym liderem wynosi blisko połowę. Oznacza to, że brak kompetencji zarządczych u przełożonego skutkuje bezpowrotnym wyrzuceniem do kosza połowy potencjału zawodowego każdego pracownika. Sytuację pogarsza fakt, że słabi managerowie operują zazwyczaj na najniższych poziomach jakości celów, serwując podwładnym mgliste intencje lub opisy czynności zamiast precyzyjnych rezultatów biznesowych.
Takie podejście uniemożliwia jakąkolwiek mierzalność działań, sprawiając, że efektywność w zespole przestaje w ogóle istnieć. Brak konkretnych wytycznych sprzyja powstawaniu dygresji, przez co pracownicy marnują czas i budżet na zbędne aktywności, które w żaden sposób nie przybliżają firmy do strategicznych celów. Ewentualny sukces w takim środowisku staje się wyłącznie kwestią czystego przypadku, a nie powtarzalnego procesu, co skutecznie uniemożliwia skalowanie całego biznesu. Manager niepotrafiący budować dojrzałości procesowej skazuje organizację na chaos i uzależnia ją od wiedzy jednostek, co czyni firmę skrajnie podatną na kryzysy w momencie odejścia kluczowych specjalistów. Zamiast płynnego delegowania zadań i stopniowego ograniczania kontroli na rzecz samodzielności zespołu, słaby lider ucieka się do blokującego rozwój mikro-zarządzania. Dodatkowo nieefektywne zarządzanie generuje ogromne koszty ukryte, wynikające z podejmowania kluczowych decyzji personalnych na podstawie subiektywnych wrażeń, a nie obiektywnych faktów. Prowadzi to do głębokiego poczucia niesprawiedliwości wśród załogi, utraty największych talentów oraz fali kosztownej rotacji w kluczowych obszarach. Wszystkie te błędy uderzają ostatecznie w Market Power Index (MPI), drastycznie obniżając rynkową wartość firmy w oczach jej klientów. Rachunek za złe przywództwo obejmuje nie tylko utraconą produktywność i koszty działań zbędnych, ale również dług technologiczny i procesowy wynikający z braku automatyzacji. Magdalena wzywa osoby na stanowiskach C-level do refleksji, czy firmę stać na utrzymywanie osób jedynie gaszących pożary, sugerując pilną weryfikację umiejętności zarządczych w organizacji.
Szkalowanie firmy. Co zrobić, gdy pracownicy hejtują pracodawcę w internecie?
Problematyka szkalowania pracodawcy w internecie przez pracowników to temat do którego poznania tym razem zaprasza nas Elżbieta Niezgódka. Omawia to zagadnienie na przykładzie fikcyjnej sytuacji w firmie konsultingowej, gdzie dyrektorka HR, Matylda, mierzy się z kryzysem wizerunkowym. Podłożem konfliktu była decyzja zarządu o rezygnacji z pełnej pracy zdalnej i wprowadzeniu obowiązkowego modelu hybrydowego, co wywołało opór zatrudnionych. Starszy konsultant Jacek oraz konsultantka Zosia uznali te zmiany za zamach na swój komfort i zorganizowali na prywatnym czacie grupę mającą na celu publiczne uderzenie w renomę firmy. Wykorzystując znany portal rekrutacyjny, pracownicy masowo publikowali anonimowe, krzywdzące i niepoparte faktami wpisy, w których zarzucali organizacji m.in. mobbing. Inicjatorzy akcji celowo wybrali platformę służącą do pozyskiwania talentów, aby świadomie zniechęcić potencjalnych kandydatów i utrudnić prowadzenie biznesu, a dodatkowo publicznie chwalili się swoimi działaniami na korytarzach. W obliczu nacisków ze strony zarządu na natychmiastowe wyciągnięcie surowych konsekwencji, Matylda stanęła przed dylematem, gdzie leży granica między dopuszczalną krytyką a działaniem na szkodę firmy. Elżbieta podkreśla, że kluczowym pierwszym krokiem dla HR jest formalne zabezpieczenie kłopotliwych komentarzy u notariusza w formie protokołu otwarcia strony internetowej. Z punktu widzenia prawa, stosunek pracy nakłada na zatrudnionych obowiązek lojalności, a zgodnie z art. 100 § 2 pkt 4 Kodeksu pracy pracownik musi dbać o dobro zakładu pracy i chronić jego niematerialną renomę.
Zorganizowana akcja odwetowa Jacka i Zosi bezsprzecznie przekroczyła granice merytorycznej krytyki, stanowiąc celowy sabotaż wizerunkowy i złamanie zasad współżycia społecznego. Choć sądy pracy bywają liberalne wobec pojedynczych, stonowanych opinii w sieci, to masowe zalewanie internetu kłamstwami daje pracodawcy pełne prawo do stanowczej obrony. Wdrażając procedury dyscyplinarne, dział HR musi jednak uważać na pułapki prawne, takie jak bezprawne nakładanie kar finansowych, które według Kodeksu pracy są zastrzeżone wyłącznie dla innych przewinień. Właściwą ścieżką dyscyplinarną jest w tym przypadku nałożenie kary upomnienia, nagany lub rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy. Przed wręczeniem zwolnienia dyscyplinarnego pracodawca ma bezwzględny obowiązek uprzedniego wysłuchania pracownika, zachowując przy tym rygorystyczne procedury. Decyzja o „dyscyplinarce” musi zostać podjęta w nieprzekraczalnym terminie jednego miesiąca od momentu dowiedzenia się o przewinieniu i tożsamości sprawcy. Ponadto pismo rozwiązujące umowę musi precyzyjnie wskazywać konkretne przyczyny, cytować wpisy i wykazywać ich destrukcyjny wpływ, gdyż ogólniki typu „szkalowanie firmy” zostaną podważone przed sądem. Narzędzia prawa pracy to jednak nie wszystko, ponieważ renoma firmy jako osoby prawnej stanowi jej dobro osobiste podlegające ochronie na mocy Kodeksu cywilnego. Pracodawca może wystąpić przeciwko zidentyfikowanym hejterom z powództwem cywilnym, żądając usunięcia wpisów oraz opublikowania na ich koszt oficjalnych przeprosin. W sytuacji, gdy zorganizowany internetowy hejt przełoży się na realne straty finansowe, na przykład poprzez odejście kluczowych klientów, firma zyskuje także pełne prawo do żądania odszkodowania lub zadośćuczynienia na cel społeczny.
The cost of silence: a hard-headed case for psychological safety
Bezpieczeństwo psychologiczne nie powinno być kojarzone z nadmierną pobłażliwością czy „byciem miłym”, lecz z kluczową infrastrukturą informacyjną przedsiębiorstwa, na co wskazują wieloletnie badania Amy Edmondson. Choć menedżerowie często obawiają się, że dbanie o komfort psychiczny pracowników osłabi ich odpowiedzialność za wyniki, w rzeczywistości jest to twardy problem ekonomiczny związany z zarządzaniem ryzykiem i wymianą wiedzy. Badania McKinsey pokazują, że zaledwie jedna czwarta liderów potrafi budować takie bezpieczne środowisko, a dominujący styl autorytarny wręcz niszczy otwartą kulturę organizacyjną. Wynika to z faktu, że liderzy rzadko dostrzegają w tym wymierną wartość biznesową, traktując bezpieczeństwo psychiczne jako czysto kulturowy, a nie ekonomiczny postulat. W rzeczywistości brak otwartości generuje gigantyczne, choć systematycznie niedoceniane koszty ukryte, wynikające bezpośrednio z barier w monitorowaniu procesów. Klasyczne podejście ekonomiczne, oparte na koncepcji użyteczności Jeremy’ego Benthama, zostało z czasem niesłusznie zredukowane wyłącznie do motywatorów finansowych, porzucając bogaty kontekst ludzkich zachowań. Podobnemu spłyceniu uległa definicja bezpieczeństwa psychicznego, które w oryginale oznaczało po prostu gotowość zespołu do podejmowania ryzyka interpersonalnego. Przełomowe badania w szpitalach udowodniły, że zespoły o najwyższej efektywności raportowały paradoksalnie więcej błędów, ponieważ nie bały się o nich głośno mówić. Edmondson zilustrowała tę zależność macierzą, w której połączenie wysokich standardów i niskiego bezpieczeństwa tworzy niebezpieczną „strefę lęku”. W strefie tej pracownicy ukrywają problemy aż do momentu, gdy katastrofy nie da się już zatrzeć, optymalizując jedynie pozory sukcesu.
Tradycyjna ekonomia upatruje milczenia w kalkulacji ryzyka zawodowego, sugerując, że wystarczy wprowadzić anonimowe systemy zgłoszeniowe, aby rozwiązać problem. Takie podejście jest jednak niepełne, ponieważ skupia się wyłącznie na ukrywaniu złych wiadomości, całkowicie pomijając blokowanie dobrych pomysłów. Dane z analiz OrganizationView ujawniają, że nawet połowa uwag pracowników dotyczy realnych usprawnień operacyjnych i procesowych, a nie kwestii socjalnych. Gdy pracownik milczy w sprawie innowacji, firma traci potencjalne zyski, co stanowi klasyczny problem dóbr publicznych: jednostka ponosi pełne ryzyko zgłoszenia, a korzyści czerpią głównie akcjonariusze. Co więcej, sformalizowanie i nadmierne monitorowanie systemów zgłoszeniowych potrafi skutecznie wyprzeć wewnętrzną, autonomiczną motywację pracowników. Dodatkowe koszty generuje konflikt z tożsamością społeczną opisaną przez Akerlofa i Krantona, według której sprzeciw wobec menedżera grozi wykluczeniem z grupy. Z perspektywy teorii agencji, menedżerowie często mają osobisty interes w tłumieniu krytyki, a systemy oceniania skupione wyłącznie na krótkoterminowych wynikach tylko to zjawisko potęgują. Zgodnie z teorią Alberta Hirschmana, zablokowanie głosu pracowników nie eliminuje problemów, lecz nieuchronnie przekierowuje je w stronę odejścia z pracy (exit). W efekcie dochodzi do negatywnej selekcji: organizację opuszczają najbardziej utalentowani i lojalni specjaliści, zabierając ze sobą bezcenną wiedzę instytucjonalną. Dlatego inwestycja w bezpieczeństwo psychiczne powinna mieć charakter strukturalny, obejmując m.in. sesje pre-mortem czy zmianę wskaźników oceny kadry zarządzającej. Bez rzetelnych informacji na początku łańcucha decyzyjnego, nawet najbardziej zaawansowane analizy końcowe stają się bezwartościowe. Jaskrawym przykładem tego mechanizmu bywają działy HR, które same filtrują i wyciszają operacyjne sygnały z ankiet pracowniczych, aby nie wkraczać w cudze kompetencje i realizować jedynie własne, mierzalne cele. Taki brak reakcji uczy pracowników, że ich głos nie ma znaczenia, co skutecznie powstrzymuje ich przed dzieleniem się kolejnymi pomysłami w przyszłości. Walka z kulturą milczenia to nie kwestia dbania o dobre samopoczucie, ale twarda konieczność biznesowa, która wymaga systemowej zmiany bodźców i głębokiej reorganizacji struktur informacyjnych firmy.
Wojna z heroizmem zaczyna się dziś – manifest, którego nie chciałem napisać
Polskie przedsiębiorstwa niezwykle często ponoszą klęskę w realizacji swoich przedsięwzięć nie z powodu niedoborów kadrowych czy braku kompetencji, lecz przez destrukcyjną kulturę organizacyjnego heroizmu, którą mylnie utożsamiają z autentycznym zaangażowaniem. Współczesne systemy zarządzania bywają wręcz psychopatyczne, bezdusznie przekładając ludzkie zmęczenie na suche tabelki oraz harmonogramy i maskując realne przeciążenie pracowników optymistycznymi statusami. Dopóki pracownicy własnym zdrowiem i nadgodzinami scalają systemowy chaos, zarządy odwracają wzrok, udając, że problem nie istnieje, gdyż cele biznesowe zostają formalnie osiągnięte. Mariusz Kapusta w swoim manifeście wypowiada zdecydowaną wojnę temu zjawisku, sprzeciwiając się mitowi, że dobrze poprowadzony projekt to taki, który jednostka dowiozła na metę kosztem własnych sił. Przetrwanie w złych warunkach nie ma bowiem nic wspólnego z profesjonalnym zarządzaniem, a wszechobecne w polskim biznesie hasło „jakoś to będzie” stało się wygodną wymówką służącą unikaniu trudnych, strategicznych decyzji. Podejście oparte na prowizorce działa wyłącznie krótkoterminowo dzięki ambicji i poczuciu winy jednostek, podczas gdy prawdziwa jakość pozwala budować stabilną firmę, która nie musi nieustannie ratować samej siebie. Najgroźniejszym zjawiskiem w tym mechanizmie są spektakularne pożary, po ugaszeniu których wszyscy klaszczą, całkowicie ignorując fakt, że konieczność nagłego ratowania projektu jest bezpośrednim dowodem wcześniejszych zaniedbań i błędów systemowych.
Celebrowanie takich sytuacji bez głębszej refleksji uczy organizację destrukcyjnego schematu, w którym naprawianie procesów staje się zbędne, skoro pracownicy i tak ostatecznie zrealizują zadanie. Co więcej, celowo utrzymywany bałagan bywa dla wielu menedżerów wygodny, ponieważ mgła zarządcza skutecznie rozmywa odpowiedzialność i chroni decydentów przed koniecznością przyznania się do porażki lub braku zasobów. Zjawisko określane dumnie jako „walka w cieniu” w rzeczywistości stanowi smutną diagnozę patologii, w której pracownicy zostają pozostawieni sami sobie bez jasnych priorytetów i wsparcia. Chory mechanizm korporacyjny premiuje prestiżem spektakularnych strażaków gaszących kryzysy, jednocześnie pozostawiając niezauważonymi tych, którzy dzięki rzetelnej pracy zapobiegli problemom na wczesnym etapie. Kiedy kadra zarządzająca ignoruje alarmujące sygnały z dołu i widzi wyłącznie zielone wskaźniki w raportach, doprowadza zespoły najpierw do apatii, a ostatecznie do masowych odejść z pracy. Finalnie zaangażowanie ludzi zostaje bezpowrotnie przepalone na łatanie strukturalnych dziur, ukrywanie fałszywych statusów oraz nakładanie kolejnych obowiązków pod płaszczykiem rzekomego rozwoju osobistego. Prawidłowo prowadzony projekt nie wymaga permanentnego bohaterstwa, lecz opiera się na jasnym celu, realnym planie, transparentności oraz odwadze do mówienia prawdy, zanim sytuacja stanie się krytyczna. Regularna potrzeba heroizmu w organizacji nie jest wypadkiem przy pracy, lecz stałym i wadliwym sposobem funkcjonowania firmy, który należy jak najszybciej zastąpić systemowymi rozwiązaniami.
Zabawa w politykę korporacyjną cz.1 – Budowanie sojuszy
Dr Marta Adamek-Trzaskalska porusza niezwykle istotny, a zarazem często pomijany w realiach korporacyjnych temat, jakim jest umiejętne budowanie strategicznych sojuszy wewnątrz organizacji. Trafnie zauważa, że opieranie swojej kariery wyłącznie na twardych kompetencjach merytorycznych i wysokich wynikach jest strategią niewystarczającą, ponieważ doskonała praca rzadko kiedy broni się sama. Duże przedsiębiorstwa funkcjonują bowiem jako skomplikowane systemy społeczne, w których kluczowe decyzje biznesowe zapadają nie tylko na bazie danych z Excela, lecz pod wpływem relacji i zaufania. Badania nad kapitałem społecznym oraz projekt „Aristotle” prowadzony przez firmę Google jednoznacznie potwierdzają, że psychologiczne bezpieczeństwo i silne sieci powiązań mają kolosalne znaczenie dla efektywności oraz tempa awansów. W tym kontekście tworzenie sojuszy jawi się jako dojrzała umiejętność liderska, którą należy wyraźnie odróżnić od egoistycznej manipulacji nastawionej na wykorzystywanie innych. Prawdziwe partnerstwo opiera się na budowaniu wzajemnego zaufania, poszukiwaniu wspólnych celów oraz bezinteresownym inwestowaniu w relacje na długo przed momentem, w którym będziemy potrzebować wsparcia. Dojrzały lider ma świadomość, że wielkich projektów nie da się zrealizować w pojedynkę, dlatego świadomie dba o widoczność swoich działań i wspiera innych, zyskując opinię osoby godnej polecenia.
Dobierając partnerów do współpracy, warto stawiać na ludzi wiarygodnych, wpływowych i posiadających autorytet ekspercki, unikając jednocześnie osób nieszczerych, których toksyczne zachowania mogłyby zniszczyć naszą własną reputację. Proces pogłębiania tych relacji wymaga regularnego kontaktu, transparentności oraz publicznego i indywidualnego wzmacniania pozycji swoich sprzymierzeńców poprzez dzielenie się sprawdzonymi informacjami. Efektem dobrze ugruntowanego sojuszu jest sytuacja, w której inni pracownicy bronią naszych projektów, konsultują z nami decyzje lub wypowiadają się o nas pozytywnie pod naszą nieobecność. Powszechnym i kardynalnym błędem popełnianym w strukturach korporacyjnych jest budowanie sieci kontaktów wyłącznie w górę hierarchii, podczas gdy realny wpływ rodzi się bardzo często w relacjach poziomych pomiędzy różnymi działami. Ignorowanie polityki organizacyjnej nie sprawia, że ona znika, a jedynie oddaje realną władzę decyzyjną w ręce innych osób, które potrafią lepiej nawigować w strukturach społecznych. Najskuteczniejsi liderzy charakteryzują się tym, że zamiast agresji wybierają cierpliwe tkanie sieci współpracowników na długo przed wystąpieniem sytuacji kryzysowej. Można stwierdzić, że podczas gdy wiedza merytoryczna zapewnia nam jedynie formalne miejsce przy korporacyjnym stole, to właśnie strategiczne sojusze dają gwarancję, że nasz głos zostanie realnie usłyszany i uwzględniony.




![[Live] Regulacje AI Act w rekrutacji [Live] Regulacje AI Act w rekrutacji](https://i0.wp.com/hrlityczny.pl/wp-content/uploads/2026/05/1.2_.jpg?resize=1080%2C608&ssl=1)

![[eBook] B2B pod lupą PIP [eBook] B2B pod lupą PIP](https://i0.wp.com/hrlityczny.pl/wp-content/uploads/2026/05/Worksmile-Grafiki-promocyjne-Ebook-Umowy-B2B_7-Worksmile-1200-x-628.jpg?resize=1080%2C565&ssl=1)











